Dzisiaj jest: piątek, 21 listopada 2008 r.   Imieniny: Janusza i Konrada | wyślij kwiaty
07.09.2008, Piłka nożna

Grad bramek w Królewskiej Woli

Maciej Wasik
Zagłębie poniosło drugą porażkę z rzędu. W środę ograła nas Kotwica Kołobrzeg, dzisiaj punkty zostały w Królewskiej Woli.

Rozpoczęło się dobrze. Już w 1. minucie gola zdobył Rafał Pietrzak. Jednak jeszcze przed przerwą miejscowi odrobili straty z nawiązką. W drugiej połowie padło aż 6 bramek, większość po błędach linii obronnych.

W barwach Zagłębia bardzo słaby występ zaliczy Maciej Gostomski. Bramkarz sosnowiczan fatalnie zachował się przy pierwszej bramce, kiedy to wypuścił piłkę z rąk wprost pod nogę napastnika gospodarzy. Po tej sytuacji przez całe spotkanie bronił już niepewnie. Przy większości puszczonych bramek mógł się zachować dużo lepiej. - Nie wiem co powiedzieć. Zagrałem bardzo słabo. To był najgorszy mecz w mojej karierze - mówił smutny Gostomski. Trener sosnowiczan wynik spotkania wziął na siebie, staje się to już normą. - Brakuje nam piłkarskiego szczęścia, jednak to ja dobrałem tą drużynę, ja ustawiam zawodników na boisku, więc ten wynik obciąża mnie - mówił po meczu trener Zagłębia, Piotr Pierścionek. Po meczu wściekły był Adrian Pajączkowski. - Nie da się grać bez bramkarza, jednak dziś cała nasza formacja obrona wypadła fatalnie. Jest to skandal co dzisiaj zagraliśmy - mówił.

Zagłębie przegrywało już 1:3, a następnie 3:4 jednak sosnowiczanie podjęli walkę i doprowadzili do wyrównania. Przy rezultacie 4:4 wydawało się, iż zawodnicy z Królewskiej Woli nie mają już sił i nasi piłkarze pokuszą się o zwycięstwo, jednak to gospodarze zadali ostateczny cios w 81. minucie.

Rzadko się zdarza, iż drużyna w wyjazdowym spotkaniu zdobyła cztery bramki i wraca bez choćby punktu. Stała się rzecz dziwna, ponieważ do tej pory mieliśmy najlepszą obronę w lidze, jednak nie potrafiliśmy zdobywać bramek. Gdy zespół zaczął je strzelać, równocześnie posypała się defensywa, która w dwóch ostatnich meczach pozwoliła rywalom na zdobycie aż 8 bramek.

Tak padały bramki:
0:1 - po dośrodkowaniu z prawej strony Bodzionego wślizgiem gola zdobył Rafał Pietrzak,
1:1 - Gostomski wypuszcza piłkę z rąk po dośrodkowaniu z prawej strony; dopada do niej Mateusz Piątkowski, który strzela z 11. metrów do pustej bramki,
2:1 - Radosław Flejterski pokonuje Gostomskiego strzałem z ponad 20 metrów,
3:1 - do dośrodkowania z prawej strony dochodzi Arkadiusz Piecha, który głową trafił do siatki Zagłębia,
3:2 - dośrodkowanie Adriana Pajączkowskiego z rzutu rożnego wykorzystuje Adrian Marek, który posłał piłkę głową pod poprzeczkę,
3:3 - Krzysztof Myśliwy przytrzymał piłkę przed polem karnym rywala, po czym odegrał ją do Artura Błażejewskiego, który przelobował źle ustawionego bramkarza miejscowych,
4:3 - ponownie Piecha zdobywa bramkę głową w niemal identycznych okolicznościach, co przy strzale na 3:1,
4:4 - znów Myśliwy przytrzymał piłkę na 16 metrze; tym razem odegrał ją jednak do Dawida Ryndaka, a ten strzałem w środek bramki pokonał bramkarza,
5:4 - po długim podaniu ze środka pola w sytuacji „sam na sam” znalazł się Piotr Burski. Gostomski pozostał w bramce, czym ułatwił dopełnienie formalności zawodnikowi gospodarzy.
Gawin Królewska Wola - Zagłębie Sosnowiec 5:4 (2:1)

Bramki: 0:1 - Pietrzak (1.), 1:1 - Piątkowski (17.), 2:1 - Flejterski (42.), 3:1 - Piech (52.), 3:2 - Marek (60.), 3:3 - Błażejewski (72.), 4:3 - Piech (74.), 4:4 - Ryndak (79.), 5:4 - Burski (81.).

Zagłębie: Gostomski - Bartos (57. Smolec), Białek, Marek, Pajączkowski - Bodziony Ż, Cygnar (70. Błażejewski), Berliński Ż, Pietrzak Ż (57. Ryndak) - Myśliwy Ż, Bałecki Ż.
KOMENTARZE
Redakcja oraz Wydawca portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania, bądż edycji wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obrażliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA