Piłkarze AKS-u pokazali swój niwecki charakter. W Rudzie Śląskiej przegrywali z Uranią już 0:2, jednak nie poddali się, zdołali doprowadzić do remisu, a później juz punktowali rywala i ostatecznie wygrali 5:2! Po dwóch kolejkach sosnowiczanie są na szczycie tabeli.
Początek spotkania był obiecujący dla naszej drużyny. Najpierw
Jakub Stefański próbował przelobować bramkarza gospodarzy, jednak piłka o centymetry minęła słupek. Chwilę później nasz napastnik trafił do siatki, ale gol nie został uznany, gdyż Stefański znajdował się na pozycji spalonej. Niewykorzystane sytuacje bardzo szybko zemściły się. W 12. minucie
Michał Jezior odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej
Bartosz Podstawski i zdobył prowadzenie dla Uranii.
Trzy minuty później gospodarze prowadzili już 2:0. Tym razem niefrasobliwość sosnowiczan w obronie wykorzystał
Dominik Kamiński.
Szybko stracone dwie bramki nie podłamały jednak niwczan. W 20. minucie Stefański trafił w słupek, ale 9 minut później udało się pokonać golkipera gospodarzy. Po dośrodkowaniu z lewej strony
Kamila Korepty, piłkę w polu karnym przejął
Artur Kmiecik i technicznym strzałem ulokował ją w siatce. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. – Bardzo ważna dla nas była ta kontaktowa bramka. Straciliśmy szybko dwa gole po naszych błędach, ale drużyna nie straciła wiary w końcowy sukces – zaznaczył trener AKS-u
Zdzisław Kowalski.
Po przerwie na murawie istniał już tylko jeden zespół - AKS Niwka. Wyrównująca bramka padła już po 3 minutach od wznowienia gry. W pole karne wbiegł
Mariusz Ludwiczek i posłał piłkę w kierunku bramki gospodarzy, ta odbiła się jeszcze od jednego z obrońców Uranii i ugrzęzła w siatce. W 54. minucie Niwka objęła prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Kamil Korepta. Później drugiego swojego gola zdobył 18-letni Kmiecik, a efektownym strzałem z powietrza dobił gospodarzy Ludwiczek. – To był najniższy wymiar kary dla drużyny z Rudy Śląskiej – przyznał po meczu trener Kowalski. – W przerwie powiedziałem chłopakom, że muszą panować nad nerwami, grać spokojnie i konsekwentnie, a na pewno przyniesie to efekt. Mogliśmy spokojnie zdobyć drugie tyle goli, ale i tak jestem zadowolony z końcowego wyniku – dodał.
Po dwóch kolejkach rozgrywek ligi okręgowej piłkarze AKS-u mają na swym koncie komplet punktów. W obu spotkaniach zdobyli po pięć goli. – Przede wszystkim chcemy grać skutecznie i efektownie. Nie obiecuję, że w kolejnym meczu również pięć razy trafimy do bramki rywala – mówił uśmiechnięty szkoleniowiec niwczan, który dodał, że udany start jego drużyny w sezonie cieszy, ale nikomu z tego powodu woda sodowa nie uderzy do głowy. – Każdy mecz jest dla nas bardzo ważny. Każdego rywala traktujemy z szacunkiem. Nie ma mowy o lekceważeniu – powiedział Zdzisław Kowalski.
Następny mecz niwczanie rozegrają już w najbliższą środę, gdy na własnym stadionie podejmą Piast Ożarowice. Początek o godz. 18.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.