Dzisiaj jest: czwartek, 8 stycznia 2009 r.   Imieniny: Seweryna i Teofila
16.11.2008, Piłka nożna

Remis na zakończenie udanej jesieni

Maciej Wasik
Czarni Sosnowiec wywalczyli jeden punkt na stadionie Szczakowianki Jaworzno w meczu na szczycie grupy II ligi okręgowej. W spotkaniu przeważali gospodarze i to oni byli bliżsi zdobycia trzech „oczek”.

Sosnowiczanie zaczęli fatalnie to spotkanie - już w 6. minucie przegrywali 0:1. Z rzutu rożnego dośrodkował Andrzej Sermak, a piłka trafiła idealnie na głowę Adama Janeczko, który precyzyjnym strzałem posłał ją do siatki. Szczakowianka poszła za ciosem i podkręciła tempo. Czarni sporadycznie konstruowali akcje ofensywne, oddając pole gry gospodarzom. W 38. minucie mogło już być 2:0 - jaworzanie grą z klepki zgubili obrońców gości, jednak Jarosław Bonczek nie trafił do siatki będąc w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem. Niewykorzystane sytuacje się mszczą - tak brzmi piłkarskie porzekadło, które sprawdziło się i tym razem. Dwie minuty po zmarnowanej szansie, Czarni wyrównali. Prawą stroną przedarł się Grzegorz Oberaj, odegrał piłkę do wbiegającego w pole karne Janusza Piotrowskiego, który minął nieudolnie próbującego złapać piłkę bramkarza i strzelił do pustej bramki. - Piłka nożna jest grą błędów, a my bezlitośnie wykorzystaliśmy błąd bramkarza gospodarzy. Dzisiaj zagraliśmy defensywnie, gdyż to Szczakowianka miała nóż na gardle, a my wyszliśmy na boisko bez presji - mówił po meczu Oberaj.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie i nadal stroną przeważającą byli jaworzanie. Najpierw w 65. minucie kapitalną sytuację zmarnował Dawid Zięba, który po złej interwencji obrońców sosnowiczan powinien trafić z ostrego konta do pustej bramki, jednak jego strzał był bardzo niecelny. Najdogodniejszą sytuację gospodarze stworzyli na 5 minut przed końcem spotkania. Bramkarz Czarnych, Mateusz Mańdok źle obliczył lot piłki, jednak żaden z zawodników jaworzan nie potrafił wepchnąć jej do pustej bramki. - Była to bardzo udana runda w naszym wykonaniu. Myślę, że na wiosnę nie roztrwonimy takiej przewagi. Zespół dobrze funkcjonuje jako całość i dobrze się tutaj czuję. Myślę, że raczej na pewno wypełnię kontrakt do końca - podsumował Oberaj.

Remis dla Szczakowianki jest jej porażką, gdyż w rundzie wiosennej będą musieli odrabiać 12-punktową przewagę Czarnych, jednak w dzisiejszym spotkaniu nie zmniejszyli tej przewagi tylko na własne życzenie. Przypomnijmy, iż jest to dopiero trzeci remis Czarnych w tym sezonie. Pozostałe spotkania zakończyły się zwycięstwami sosnowiczan. W klubie coraz śmielej mówi się o awansie, więc miejmy nadzieję, że nasz zespół dobrze przepracuje przerwę zimową i w przyszłym sezonie znajdzie się wśród grona IV-ligowców.
Szczakowianka Jaworzno - Czarni Sosnowiec 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 - Janeczko (6.), 1:1 - Piotrowski (40.).

Szczakowianka: Polański - Zięba, Skrzypek, Adamus, Sałapatek - Bonczek (46. Chojnowski), Sermak, Biskup, Rejdych (80. Ochmański) - Janeczko, Jarzynka.

Czarni: Mańdok - Marzec, Sikora, Motyka, Stanowski (89. Dziurowicz) - Mironowicz (55. Laprus), Boguszewski (59. Wajda), Baczyński (46. Bąk), Oberaj - Piotrowski, Piecha.
KOMENTARZE
Redakcja oraz Wydawca portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania, bądż edycji wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obrażliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA