Zagłębie rozegrało dziś mecz kontrolny z Orłem Babienica-Psary. Sosnowiczanie wygrali 3:1. Trener Zagłębia Miroslav Copjak dał szansę zawodnikom, którzy mniej grali w ostatnich meczach ligowych.
Pierwsza połowa nie zachwyciła. Zawodnicy obu drużyn popełniali proste błędy, a jedyna bramka w tej części padła dopiero w doliczonym czasie gry. Szarżującego Rafała Bałeckiego sfaulował w polu karnym Mateusz Sobota, a „jedenastkę” na bramkę zamienił Artur Błażejewski. Niespodziewanie po przerwie goście wyrównali (Orzeł występuje w grupie opolsko-śląskiej III ligi). Adrian Rzepecki ładnie przeciął dośrodkowanie z lewej strony boiska, a piłka trącona końcem buta wpadła obok bezradnego w tej sytuacji Rafała Franke.
Końcówka spotkania należała jednak do sosnowiczan. Błażejewski wypuścił lewą stroną Krzysztofa Bodzionego, który wpadł w pole karne, minął trzech obrońców gości i ładnym strzałem po ziemi umieścił piłkę w siatce. Wynik spotkania ustalił Michał Skórski, który wykorzystał fenomenalne podanie Dawida Ryndaka.
- Pierwsza połowa wyglądała jakby grały ze sobą dwa równorzędne zespoły. Dopiero zmiany wprowadziły odpowiednie ożywienie w grze. Cały czas próbuje nowych zestawień na boisku, szukam odpowiednich pozycji dla graczy. Przygotowania przed meczem z Pogonią trwają. Co do szukania zastępstwa dla Wojciecha Białka (zawieszony za kartki - wyj. mw), przymierzam na tą pozycję Radosława Jacka, Pawła Cygnara i Michała Skórskiego, jednak mam jeszcze trochę czasu, więc decyzji nie podjąłem - poinformował trener Zagłębia, Copjak.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.