Zagłębiak Dąbrowa Górnicza po zaciętym boju pokonał Źródło Kromołów 3:2. Dąbrowianie nie zaczęli najlepiej tego spotkania i po 25 minutach przegrywali już 0:2. Jeszcze przed przerwą kontaktową bramkę zdobył Maciej Zudin, a dopiero w 78. minucie wyrównał Marcin Suwaj. Kiedy w 86. minucie sędzia nie uznał bramki Marcina Wrony (odgwizdał spalonego), wydawało się, że oba zespoły podzielą się punktami, jednak w doliczonym czasie gry na listę strzelców wpisał się Damian Mitka. Zagłębiak zgromadził dotąd 25 punktów i zajmuje drugie miejsce w tabeli. Liderem jest Victoria Częstochowa, która wyprzedza dąbrowian jedynie lepszym bilansem bramkowym. Piłkarze z Częstochowy w ostatniej serii spotkań zremisowali na wyjeździe z Olimpią Truskolasy 2:2.
Przegrał natomiast drugi reprezentant naszego regionu w rozgrywkach IV ligi - Sarmacja Będzin, która nie sprostała Zielonymi Żarki (0:1). Będzinianie zajmują szóstą pozycję w tabeli (19 pkt.).
W V lidze do najciekawszego spotkania doszło w Czeladzi, gdzie dotychczasowy wicelider MCKS zmierzył się z trzecią w tabeli Szczakowianką Jaworzno. Mecz wygrał zespół z Jaworzna, dzięki czemu awansował na 2. miejsce w tabeli. Wynik nie odzwierciedla tego co działo się na boisku. Szybko strzelona bramka z rzutu karnego, a następnie drugi dość przypadkowy gol ustawił spotkanie przyjezdnym. W dalszej części meczu toczyła się zacięta walka, niestety dla czeladzkich kibiców MCKS nie zdołał odwrócić losów tego spotkania. Wielkie pochwały należą się kibicom obu drużyn, którzy dopingiem pomagali wspierali swoich zawodników.
Sosnowieckie drużyny grały ze zmiennym szczęściem. Czarni pewnie pokonali Pogoń Imielin 9:0. - Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Przeciwnik wiedząc, że przyjeżdża do lidera chciał przede wszystkim skupić się na obronie. Na początku nie mogliśmy się wstrzelić w bramkę, a mieliśmy ku temu masę okazji. Po pierwszym celnym trafieniu rozwiązał się jednak worek z golami - mówił po meczu grający trener Czarnych, Piotr Boguszewski. Bramki zdobywali kolejno: Grzegorz Oberaj (w 28. minucie), Rafał Baczyński (34.), Nikodem Motyka (50.), Łukasz Cichoń (55.), Oberaj (60.), Rafał Sikora (65.), Cichoń (70.) oraz ponownie dwukrotnie Oberaj (75., 90.).
Z kolei AKS Niwka nie sprostała Milenium Wojkowice, ulegając na wyjeździe 3:4. AKS przegrywał już 1:3, jednak w 92. minucie doprowadził do wyrównania. Ostatecznie szczęście było po stronie Milenium, które w 94. minucie zdobyło decydującą dla losów tego spotkania bramkę. Gole dla sosnowiczan zdobyli: Łukasz Czajkowski - dwie (obie z karnych) i Mariusz Ludwiczek. - Nie mogłem skorzystać z większości zawodników podstawowego składu, ale pomimo tego gracze podjęli walkę. Niestety, jak się okazało, zabrakło minuty do podziału punktów - ocenił spotkanie trener AKS-u, Dariusz Wrona.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.