W rozgrywkach ligi okręgowej do bardzo ciekawego pojedynku doszło w Strzemieszycach, gdzie Unia podejmowała Czarnych Sosnowiec. Od 34. minuty gospodarze grali w osłabieniu, jednak pomimo tego mecz do końca trzymał w napięciu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się jednobramkową wygraną gości.
Dąbrowianie zaskoczyli lidera dobrą organizacją gry, czego efektem była bramka zdobyta przez Adriana Piątka w 29. minucie. Kto wie, jak dalej potoczyłoby się to spotkanie, gdyby nie kilka kolejnych, nieszczęśliwych dla gospodarzy, minut. Najpierw Łukasz Cichoń wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym, a chwilę później z boiska wyleciał zawodnik Unii, Szymon Topolski, za niebezpieczny atak wyprostowaną nogą, tyle, że w środku pola w niegroźnej akcji.
- Nie lubię oceniać sędziów, ale moim zdaniem w dzisiejszym spotkaniu pochopnie pokazali tę czerwoną kartkę, czym wypatrzyli wynik spotkania - mówił po meczu trener Unii, Michał Nowak.
Sosnowiczanie jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. W 40. minucie wynik spotkania ustalił Grzegorz Bąk, który sfinalizował kapitalne dośrodkowanie z lewej strony Piotra Boguszewskiego. - Cóż mogę powiedzieć? Rozegraliśmy bardzo dobry mecz, szkoda że przegrany. Co prawda punktów brakuje, jednak nie mam pretensji do zespołu - walczyli do końcowego gwizdka, choćby o jedno „oczko” - ocenił trener Nowak.
W drugiej połowie Czarni byli stroną dominującą, jednak nie potrafili podwyższyć wyniku meczu. Przez całe spotkanie zespół Unii rozważnie się bronił, by w ostatnich minutach nieoczekiwanie przyspieszyć. Niewiele brakowało, a gospodarze wywalczyliby remis. - Bardzo ciężki mecz. Przeważaliśmy całe spotkanie, więc nie miałem za dużo pracy, wręcz czułem się jak kibic. Jednak pod koniec spotkania Unia zaatakowała i stworzyła cztery bardzo groźne sytuacje po dośrodkowaniach z rzutów wolnych, ale na szczęście dowieźliśmy zwycięstwo do końca - mówił po meczu bramkarz sosnowiczan, Mateusz Mańdok.
W 14. kolejce spotkań solidarnie zwyciężały wszystkie drużyny z czołówki, wobec czego Czarni nadal wyprzedzają drugą w tabeli Szczakowiankę o 8 punktów.
Obaj przedstawiciele naszego regionu w rozgrywkach IV ligi - Sarmacja Będzin i Zagłębiak Dąbrowa Górnicza - przegrali swoje spotkania. Będzinianie polegli w Kromołowie, natomiast piłkarze Zagłębiaka byli bardzo gościnni dla KS Częstochowa i pozwolili przyjezdnym wywieźć komplet punktów. Drużyna z Dąbrowy, niedawny lider, w trzech ostatnich meczach zdobyła zaledwie punkt, wobec czego w tabeli spadła już na czwarte miejsce. Będzinianie plasują się lokatę niżej.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.