Po porażce w Rybniku piłkarze Zagłębia wrócili na ostatnie miejsce w tabeli II ligi grupy zachodniej. W dzisiejszym spotkaniu Energetyk ROW zwycięską bramkę strzelił sosnowiczanom w doliczonym czasie gry.
Pojedynek drużyn z dołu tabeli rozpoczął się obiecująco dla Zagłębia. W 7. minucie piłkę do bramki rybniczan wepchnął
Patryk Stefański. Radość z prowadzenia nie trwała jednak zbyt długo. 8 minut później wyrównał
Jarosław Wieczorek, który jeszcze przed przerwą zdobył z rzutu karnego drugiego gola dla ROW-u.
W drugiej połowie padła jeszcze jedna bramka z „jedenastki”. Tym razem w polu karnym gospodarzy faulowany był
Rafał Jankowski, a następnie, na raty, sam wymierzył sprawiedliwość.
Ostatnie minuty meczu należały do zawodników z Rybnika, którzy raz po raz nacierali na bramkę strzeżoną przez
Oleksija Szlakotina. Ich determinacja została nagrodzona w doliczonym czasie gry - sosnowieckiego golkipera pokonał
Kamil Kostecki, wobec czego piłkarze Zagłębia wrócili do Sosnowca z pustymi rękami.
Porażka kosztowała naszą drużynę spadek w tabeli na ostatnie miejsce. Następne spotkanie, ostatnie już w tym roku, sosnowiczanie rozegrają za tydzień w Kaliszu z Calisią.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
W tym kraju powinna nastąpić reforma w całym tym chorym sporcie. Nie mam nic przeciwko piłce kopanej. Niech oni sobie grają, ale zarobki powinny być wprost proporcjonalne do umiejętności i osiągnięć. A Zagłębie? Za takie pieniądze, które dostają z miasta mielibyśmy dalej drużynę w najwyższej klasie rozgrywkowej, a nie w 2 lidze bez jakichkolwiek osiągnięć. Dlaczego miasto wtedy nie mogło znaleźć 2mln na siatkówkę?
Wzmocnienia? A z czego zostaną pokryte? Z kolejnej pożyczki od PKM-u, którą zajmie komornik? Kiedyś niejaki Antoni Ptak sprowadził do Pogoni Szczecin samych Brazylijczyków, mieli zrewolucjonizować polską piłkę i wzmocnić klub. Skończyło się na spadku z ekstraklasy. Póki nie pojawi się silny sponsor, a kto by chciał w dobie kryzysu wyłożyć pieniądze na klub uwikłany niedawno w aferę korupcyjną, który walczy o utrzymanie się w trzeciej klasie rozgrywkowej, skoro w regionie jest wiele ambitniejszych marek.
tutaj potrzebny jest dobry menadżer który musi sprowadzić d
obrego sponsora /przykładem może być termalika w 1ej lidze/ i nie trzeba innych cudów.Ale oczywiście trzeba się wziąść za tych"piłkarzy"żeby zaczęli w końcu grać.A na zimę konieczne duże wzmocnienia/ sami brazylijczycy/?/
Kto ostatni zgasi światło? Teraz jeszcze brakuje aby w ostatniej chwili na ławce zasiadł sam prezes i mamy powtórkę z rozrywki.
Większa koŻyść by była, gdyby kolega wrócił do świętokrzyskiej macierzy, a pewnie jeszcze rok czy dwa lata temu śpiewałeś "zawsze wierni".. Rozwiązywanie klubu z ponad stuletnią tradycją nie przyniesie wyjścia z kryzysu sosnowieckiej piłki, chyba że przejawiasz myślenie D. Tuska i jego ekipy.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.