W rozegranym awansem spotkaniu 10. kolejki II ligi grupy IV piłki ręcznej AZS Katowice pokonał Górnik Sosnowiec 27:26. Przez większość pojedynku prowadzili gospodarze, a sosnowiczanom udało się jedynie kilka razy doprowadzić do remisu.
Mecz rozpoczął się po myśli katowiczan, którzy szybko objęli kilkubramkowe prowadzenie. AZS grał mądrze w obronie i szybko w ataku, raz po raz nękając bramkarza Górnika nieprzyjemnymi rzutami. Akcje te kończyły się z reguły piłką w siatce, wobec czego w 10. minucie było już 8:3 dla gospodarzy. Sosnowiczanie grali chaotycznie. Ich rwane akcje rzadko kończyły się rzutami, a jeżeli udawało się już posłać piłkę w stronę bramki, to na jej drodze stawał skuteczny dzisiaj bramkarz „akademików”.
Wydawało się więc, że mecz jest już rozstrzygnięty, jednak niespodziewanie za odrabianie strat wzięli się goście. Do zakończenia pierwszej połowy udało im się nieznacznie zniwelować straty poniesione w pierwszych minutach i wynik przed drugą odsłoną nadal był otwarty.
Druga połowa, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła pod dyktando katowiczan. Straty oraz niewykorzystany rzut karny przez Górnik pozwoliły powiększyć miejscowym przewagę do czterech goli. Po chwili obudzili się i sosnowiczanie, którzy ponownie odrobili część strat (18:20 w 38. min.). Remis był już na wyciągnięcie ręki, ale w kolejnej akcji czerwoną kartką ukarany został Grzegorz Mentel, przez co jego zespół zmuszony był przez dwie następne minuty do gry w osłabieniu. - Przewinienie z pewnością nie kwalifikowało się na tak surową karę. Było to typowe stracie, a moją opinię podzielała większość obserwatorów meczu - mówił sosnowiecki rozgrywający. Chwilę później sędziowie nałożyli karę na Jakuba Bujoczka, wobec czego Górnicy przez ponad minutę musieli grać w czterech przeciwko sześciu rywalom. Goście przetrzymali ten okres, po czym chcieli zadać decydujący cios. W 50. minucie Dawid Kaszyński zdobył dwie bramki, czym po raz pierwszy doprowadził dzisiaj do remisu, a wynik nierozstrzygnięty widniał na tablicy jeszcze dwukrotnie (24:24 w 52. min. oraz 26:26 w 57. min.). Ostatnie trzy minuty spotkania były grą błędów. Oba zespoły prześcigały się w stratach. Niestety, drużynie z Katowic udało się zdobyć jedynego w tym okresie gola, dzięki czemu wygrali dzisiejsze spotkanie.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.