Drużyna młodzików młodszych MUKS Zagłębie ZSO14 wygrała rywalizację na szczeblu województwa śląskiego. Młodzi sosnowiczanie w całym sezonie przegrali tylko jedno spotkanie.
O zwycięstwo w rozgrywkach młodzi piłkarze ręczni rywalizowali ze Zrywem Chorzów. Sosnowiczanie swą dominację udowodnili w przedostatniej kolejce wygrywając z chorzowianami na ich terenie 36:31, ale mistrzostwo świętowali dopiero po ostatnim spotkaniu na własnym parkiecie z MOSiR-em Mysłowice. – Nie spodziewałem się, że wygramy ligę – przyznaje trener
Radosław Mikołajek. – Przed sezonem zakładałem, że sukcesem byłoby zajęcie drugiego miejsca, a tymczasem wygraliśmy siedemnaście meczów, przegrywający tylko jeden. Moi podopieczni szybko „załapali”, że stać ich na wiele i konsekwentnie wygrywali mecz za meczem – dodał.
Ostatni pojedynek sezonu nie był dla Zagłębiaków spacerkiem. Sosnowiczanie dopiero w końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swą korzyść, a mimo chęci drużyna z Mysłowic wyjechała z Sosnowca bez zdobyczy punktowej, przegrywając 27:29. – Uczulałem chłopaków, że nie będzie łatwo. Niestety, poniosła ich fantazja i na przerwę schodziliśmy z czterema bramkami straty. Na szczęście później w porę zabrali się do roboty i sezon zakończyliśmy zwycięstwem – mówił szczęśliwy szkoleniowiec.
W ekipie 14-letnich sosnowieckich piłkarzy ręcznych jest kilku zawodników, o których już teraz można powiedzieć, że mają „papiery na granie”. Spośród nich wyróżnia się
Maciej Krzepkowski. Młodzian w ostatnim meczu zdobył 20 bramek (z 29 drużyny), a to ponoć nie jest jego rekordowe osiągnięcie. – Maciek jest prawdziwą perełką. Ma chęci, ciężko pracuje na treningach, ale, co równie ważne, ma „poukładane w głowie”. Jestem przekonany, że zajdzie daleko – ocenił trener Mikołajek. Słowa szkoleniowca potwierdza rozmowa z samym zawodnikiem. Ten, pomimo że jest niekwestionowanym liderem zespołu, wcale się z tym nie obnosi. – Nie zwracam uwagi na osiągnięcia indywidualne. Najważniejsze jest dobro drużyny – powiedział Krzepkowski. – Nasz sukces przede wszystkim zawdzięczamy trenerowi, który przygotował nas do tego – dodał skromnie.
Dla młodych zawodników sezon rywalizacji sportowej już się skończył, jednak zanim pomyślą o wakacjach mają do załatwienia jeszcze jedną sprawę. – Teraz przed nimi ostatnie starcie - o jak najlepsze oceny w szkole. Korzystając z okazji, dziękuję dyrektorowi ZSO Nr 14 panu Tomaszowi Pawłowskiemu za stworzenie idealnych warunków do treningu oraz wychowawczyni klasy, pani Renacie Kmita za wyrozumiałość i pomoc. Bez tych osób nie bylibyśmy mistrzem województwa śląskiego – kończy Radosław Mikołajek.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.