To była dobra promocja piłki ręcznej. W sobotni wieczór na parkiecie hali przy ulicy Żeromskiego była walka, determinacja i emocje niemal do końcowej syreny. Niestety, zabrakło najważniejszego - zwycięstwa Zagłębia w starciu z liderem z Tarnowa, ale i tak naszym zawodnikom należą się brawa za postawę.
Faworytem II-ligowego pojedynku szczypiornistów Zagłębia z Unią byli tarnowianie, jednak gospodarze nie zamierzali składać broni i liderowi rozgrywek wysoko zawiesili poprzeczkę. Już na początku spotkania zdeterminowani sosnowiczanie, pomimo 4-minutowej gry w osłabieniu, nie pozwolili rywalowi na zdominowanie wydarzeń na parkiecie. Co prawda tarnowianie uzyskali kilku bramkową przewagę, ale w środkowej fazie pierwszej połowy Zagłębiacy ze stanu 5:9 doprowadzili do remisu 11:11 (23 minuta), a po chwili prowadzili 13:12.
Podrażniło to gości, którzy zwarli szyki, dzięki czemu na przerwę schodzili z 1-bramkową zaliczką.
Druga część meczu rozpoczęła się od dwóch goli dla sosnowiczan, a przez następne 10 minut drużyny szły łeb w łeb. Sytuacja zmieniła się w 41. minucie. Wtedy to goście wyszli po raz pierwszy w tej połowie na prowadzenie, a następnie, dzięki znakomitej postawie w bramce
Grzegorza Barnasia, powiększyli ją do trzech goli (23:26). Po niemocy w kilku kolejnych akcjach, przełamali się jednak sosnowiczanie i po fascynującym pościgu na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu zniwelowali stratę do jednego trafienia (31:32), a w ostatnim fragmencie postawili wszystko na jedną kartę. Obrona „każdy swego” zastosowana przez szkoleniowca Zagłębia
Krzysztofa Adamuszka, nie przyniosła jednak pożądanego skutku i w ostatecznym rozrachunku dwa punkty pojechały do Tarnowa.
Za postawę w spotkaniu z Unią na słowa uznania zasłużyli wszyscy zawodnicy Zagłębia, jednak szczególnie wyróżnili się: zdobywca dziesięciu bramek
Tomasz Rybarczyk (5/5 z rzutów karnych), prowadzący grę
Rafał Sochacki oraz harujący w obronie i rzucający w ważnych momentach
Wojciech Fudali. – Mecz rozstrzygnął się przez niuanse. Niestety, dzisiaj szczegóły zadecydowały o naszej porażce, ale nie poddajemy się. Za tydzień czeka nas kolejnym mecz i będziemy walczyć dalej – podsumował trener Adamuszek.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.