Piłkarze ręczni Górnika Sosnowiec przegrali w Kielcach z rezerwową drużyną Vive. Przeciętny rywal nie prezentował się olśniewająco, jednak to wystarczyło do pokonania chimerycznych sosnowiczan.
W Kielcach nasi zawodnicy udane mieli tylko początki obu części gry. Po pierwszych minutach spotkania Górnicy objęli prowadzenie 6:2, na przerwę schodzili jednak z 7-bramkowym deficytem. Stratę tą udało się zniwelować w drugiej odsłonie (23:23), ale to niestety wszystko, na co było ich stać. Do końca meczu inicjatywa należała do gospodarzy, którzy ostatecznie odesłali szczypiornistów Górnika do domów z bagażem trzydziestu bramek, jednocześnie dając sobie ich zaaplikować pięć mniej. - Jesteśmy bardzo źli na siebie. Jechaliśmy do Kielc po zwycięstwo, a tymczasem wracamy z niczym - mówił po spotkaniu zdenerwowany trener Górnika,
Rafał Oraczewski.
Rundę rewanżową rozgrywek II ligi grupy IV nasi szczypiorniści rozpoczęli od wyjazdowej porażki z zamykającym ligową stawkę Orłem Przeworsk. Później pokonali trzeci w tabeli zespół z Rudy Śląskiej oraz po bardzo dobrej grze ulegli drużynom z czołówki - Viretowi Zawiercie oraz liderowi z Bochni. Porażka z Vive, drużyną w zasięgu, nakreśla pewien trend w grze Górników. Wydaje się, że sosnowiczanie dostosowują się poziomem do przeciwnika - dobrze prezentują się z wymagającym rywalem, a z tym gorszym nie mogą sobie poradzić. - To jest zadziwiające. Staramy się poznać tego przyczyny. Wygląda na to, że przed pojedynkami ze słabszymi rywalami brakuje motywacji. W spotkaniach, gdy „musimy” wygrać dochodzi dodatkowe spięcie. Może to paraliżuje zawodników w decydujących momentach? - zastanawia się Oraczewski.
Kolejne spotkanie sosnowieccy piłkarze ręczni rozegrają w sobotę, 28 lutego o godz. 17. W hali przy ul. Braci Mieroszewskich gościć będą Stal II Mielec, drużynę która plasuje się jedno „oczko” za naszą ekipą (Stal - 11., Górnik - 10.). Czy tym razem uda się przełamać kompleks pojedynków z zespołami z dolnych rejonów tabeli? - To jest dla nas bardzo ważne spotkanie. Nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów. Cała pula pozostanie w Sosnowcu - zapowiada trener Oraczewski.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.