Po niepowodzeniu w dwóch pierwszych spotkaniach sezonu szczypiorniści Zagłębia w końcu odnieśli zwycięstwo. Sosnowiczanie pokonali w wyjazdowym pojedynku Orła Przeworsk 29:19.
Niedzielny mecz Orła z Zagłębiem rozstrzygnął się w pierwszej połowie. Do 20. minuty ekipy szły niemal łeb w łeb, jednak później na parkiecie rządzili Zagłębiacy, wygrywając ten fragment gry 7:1. Po przerwie nasza drużyna kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń, ostatecznie zwyciężając różnicą dziesięciu bramek. – Przed spotkaniem taki wynik brałbym w ciemno – przyznał po końcowej syrenie trener Zagłębia
Krzysztof Adamuszek. – Z meczu na mecz nasza gra wygląda coraz lepiej. Najważniejszy jednak jest fakt, że wywalczyliśmy komplet punktów i drużyna się przełamała – dodał szkoleniowiec.
Najskuteczniejszym zawodnikiem Zagłębia był
Tomasz Rybarczyk, który zdobył 9 bramek. Jednak zwycięstwo zostało wywalczone przede wszystkim dzięki bardzo dobrej postawie w defensywie. Tam czarną robotę wykonywał
Wojciech Fudali, a w bramce szalał
Damian Kokot. – Jestem zadowolony ze swojej postawy, w końcu zagrałem przyzwoity mecz – nie krył zadowolenia Kokot. – Obrona funkcjonowała tak, jak powinna i efekty tego są widoczne. Nie czuję się bohaterem, ponieważ na zwycięstwo w równym stopniu zapracowali wszyscy zawodnicy – powiedział bramkarz sosnowieckiego zespołu.
Piłkarze ręczni Zagłębia w kolejnym spotkaniu zmierzą się na własnym parkiecie z rezerwową drużyną Vive Targów Kielce. Mecz rozegrany zostanie w najbliższą sobotę o godz. 18 w hali MOSiR przy ulicy Żeromskiego. Wstęp wolny.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.