W ostatnim meczu w 2011 roku piłkarze ręczni Zagłębia pokonali na własnym parkiecie AZS Politechnikę Świętokrzyską Kielce 30:24 (12:10). Zwycięstwo przyszło trudniej, niż się spodziewano. Po pierwszej słabej połowie, dopiero w drugiej sosnowiczanie udowodnili swą wyższość.
Początek spotkania Zagłębia z akademikami z Kielc był zaskakujący. Skazywani na porażkę goście po kilku minutach prowadzili 3:0, jednak nie wynikało to z ich nadzwyczajnej gry, a raczej z fatalnej dyspozycji sosnowiczan. Zdenerwowany trener gospodarzy
Krzysztof Adamuszek poprosił o przerwę, jednak zarówno ona, jak i przeprowadzone zmiany niewiele zmieniły w postawie drużyny. – Z piłką ręczną mam do czynienia już ponad 30 lat.
Wydaje się więc, że niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć, a tymczasem moi zawodnicy ciągle to robią – mówił po meczu sosnowiecki szkoleniowiec.
Ożywienie w grę Zagłębiaków wprowadził dopiero w 13. minucie desygnowany do gry
Arkadiusz Cieślak. Rozgrywający szybko dwa razy pokonał bramkarza drużyny z Kielc, czym zniwelował przewagę gości do jednego gola. Dziesięć minut później, po trafieniu
Tomasza Rybarczyka, sosnowiczanie wyrównali, a chwilę później piłkę do siatki skierował
Wojciech Fudali i nasza drużyna po raz pierwszy objęła prowadzenie. Co prawda goście zdołali jeszcze odpowiedzieć, ale ostatnie słowo w pierwszej części należało do gospodarzy. Najpierw po szybkiej kontrze bramkę zdobył
Grzegorz Mentel, a niemal równo z końcową syreną piłka zatrzepotała w siatce po rzucie
Tomasza Przybyły, dzięki czemu na przerwę sosnowiczanie schodzili z 2-bramkową zaliczką.
Na początku drugiej połowy Zagłębiacy pokazali swe najlepsze oblicze. W ciągu 5 minut zdobyli 5 goli, nie tracąc przy tym ani jednego, obejmując prowadzenie 17:10. Później kontrolowali już wydarzenia na parkiecie, a na trzy minuty przed końcem meczu objęli najwyższe tego dnia, 10-bramkowe prowadzenie (30:20). W końcówce w naszej drużynie na parkiecie pojawili się zmiennicy, co pozwoliło gościom nieco zredukować straty. Swoją szansę dostał także 16-letni
Mikołaj Rospondek, który zadebiutował w tym sezonie w brawach Zagłębia. Junior miał także wyśmienitą okazję do zdobycia gola, jednak mając przed sobą tylko bramkarza, posłał piłkę nad poprzeczką.
Sobotnie spotkanie było ostatnim sosnowiczan w tym roku, zakończyło również I rundę sezonu II ligi, grupy IV piłki ręcznej. Z 13 meczów Zagłębiacy wygrali 9, natomiast w 4 musieli uznać wyższość przeciwników. Nasza drużyna plasuje się w tabeli na 4. miejscu, tracąc do lidera - Control Processu Tarnów 4 punkty. – Pobieżnie podsumowując trzeba być zadowolonym z naszego dorobku. Co prawda mogło być lepiej, ale nieprzewidziane zdarzenia uniemożliwiły nam to. Teraz przed nami trzy tygodnie przerwy. Solidnie przepracujemy ten czas, tak abyśmy byli porządnie przygotowani na II rundę sezonu – powiedział trener Adamuszek.
Rundę rewanżową piłkarze ręczni Zagłębia rozpoczną w niedzielę, 8 stycznia 2012 roku, gdy o godz. 15 na parkiecie hali przy ulicy Żeromskiego w Sosnowcu rozpoczną pojedynek z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.