Dzisiaj jest: środa, 8 września 2010 r.   Imieniny: Marii i Adrianny
18.05.2005, Pozostałe dyscypliny

Koniec AKS?

Widmo likwidacji ciąży nad nami jak miecz Damoklesa - mówi Waldemar Dróżdż, sekretarz AKS Niwka. Obecnie dług AKS wynosi około 100 tysięcy złotych. Działacze nie widząc szansy na jego spłacenie, rozważają możliwość ogłoszenia upadłości.

(...) - Nie mamy z czego się utrzymać, nie mamy pieniędzy na spłatę długów - twierdzi Dróżdż. - To nie jest nasz kaprys. Ten klub trzeba zwinąć - dodaje Józef Grząba, wiceprezes AKS.
Zdaniem szefów Niwki była szansa na utrzymanie klubu. gdy władze miasta dotrzymały słowa przejmując obiekt AKS.
- Gdy w sierpniu 2004 roku postanowiliśmy, że nie stać nas na utrzymanie stadionu i go opuszczamy władze miasta prosiły nas: wytrzymajcie. Zadeklarowali, że lada dzień przejmą obiekt na utrzymanie.
REKLAMA



Trwało to pół roku. W tym czasie wydaliśmy 50 tysięcy złotych. Miasto deklarowało, że nam zwróci poniesione koszty. Skończyło się na deklaracjach - mówi Grząba.
- Miasto doceniło nas za determinacje z jaką walczyliśmy, że jesteśmy dobrym gospodarzem i gdy przejmowało obiekt podjęto decyzję, że gospodarzem Niwki będzie osoba z klubu i, że wszelkie prace remontowe będzie wykonywała brygada remontowa AKS - tak przynajmniej mówiono kontynuuje wiceprezes Niwki.
Stało się inaczej. Miejski Ośrodek sportu i Rekreacji wybrał na zarządzę osobę nie z klubu, inne firmy prowadziły bieżące remonty.
- Myśmy nie chcieli pieniędzy. Chcieliśmy pracy dla naszej brygady. (...) Niedawno np. prowadzono wycinkę drzew na obiekcie. Mogliśmy ją sami wykonać. Nie trzeba było sprowadzać firmy z zewnątrz - mówi Grząba.
Tymczasem współpraca między MOSiR-em a klubem od początku źle się układała. Zdaniem szefów AKS źle wykonano łatanie dziur dachu, bo on nadal przecieka, to samo tyczy się parkietu na hali sportowej i zniszczono murawę boiska.
(...) Zdaniem prezesów AKS działalność kierownika obiektu przypomina sabotaż.
- Powiedziałem mu to prosto w oczy, bo zniszczono murawę boiska. Podobno prace wykonuje przy niej autoryzowana firma. Zdewastowano darń, trawa została wypalona i płyta nie nadaje się do użytku. Znam tę firmę. Prezydent Jaworzna wyrzucił ją z obiektu Górnika, bo go zniszczyła. Ciekawe kto sprowadził tę firmę. Rozmawiałem na ten temat z wicedyrektorem MOSiR Tomaszem Soską, który nic na ten temat nie wiedział. Gdy zobaczyłem co oni robą z naszym boiskiem to serce mi się krajało. 35 lat właśnie mija odkąd jestem na tym obiekcie - denerwuje się Grząba. - Kierownik nie pozwolił nam wejść na murawę, gdy tak jak zwykle, po każdym spotkaniu, chcieliśmy zrobić dosiewkę, ale nam nie pozwolono - kończy.

(mim), ”Bliski koniec AKS Niwka?”, 18.05.2005, Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni

KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA
titlePłomienny wrzesień

To będzie miesiąc obfity w siatkówkę. W ostatni weekend września dwie sosnowieckie drużyny żeńskiego i męskiego Płomienia zainaugurują rozgrywki. Panie drugiej ligi, panowie trzeciej.

titleIV Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Michała Spisaka

Już 5 września w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się III Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Michała Spisaka. Impreza ta przyciąga młodych muzyków z całego świata. Ubiegły rok należał do instrumentów dętych. W tym roku rywalizować będą młodzi: skrzypkowie, altowioliści i wiolonczeliści.

titleWładysław Siech - najstarszy piłkarz Zagłębia Dąbrowskiego

RKU – to skrót nazwy, który dziś potrafią rozszyfrować tylko starsi panowie, historycy i miłośnicy piłki nożnej z Sosnowca. Oznacza Rejonową Komendę Uzupełnień, czyli instytucję wręczającą przed laty bilety do wojska oraz nazwę klubu piłkarskiego z Sosnowca, który pod tą nazwą istniał krótko, bo zaledwie trzy lata, a mimo to wpisał się na zawsze do historii sosnowieckiej piłki nożnej i historii naszego miasta. Jednym z piłkarzy RKU był Władysław Siech, dziś 90 - letni mieszkaniec Sosnowca.