Dzisiaj jest: środa, 8 września 2010 r.   Imieniny: Marii i Adrianny
08.02.2009, Siatkówka

„Mają parcie na szkło…”

Maciej Wasik
Joanna Szczurek wniosła znaczny wkład w zwycięstwo nad zespołem z Piły / zdj. TL

Joanna Szczurek wniosła znaczny wkład w zwycięstwo nad zespołem z Piły / zdj. TL

Jeśli w dąbrowskiej hali „Centrum” gości telewizja i odbywa się relacja na żywo, jedno jest pewne - nasze siatkarki muszą wygrać spotkanie. Tym razem dąbrowianki odniosły bardzo cenne zwycięstwo, wygrywając pierwszy raz w tym sezonie z zespołem z czoła tabeli - Farmutilem Piła. Podopiecznym trenera Jerzego Matlaka, który prowadzi również reprezentację, nie udało się ugrać nawet jednego seta. - Popełniliśmy za dużo błędów. Można powiedzieć, iż sami pomogliśmy wygrać MKS-owi - mówił zawiedziony trener gości.

Pierwszy set był niezwykle zacięty. Walka toczyła się punkt za punkt do stanu po 19. Wtedy, szczęśliwie dla dąbrowianek, pilanki popełniły dwa błędy z rzędu. Najpierw Edyta Kucharska zaatakowała w aut, a w następnej akcji źle odbiła piłkę i sędziowie odgwizdali podwójne odbicie (21:19).
REKLAMA



Kolejne akcje to obustronne błędy. Nasze siatkarki odskoczyły dopiero po ataku Małgorzaty Lis, która zaatakowała z przechodzącej nad siatką piłki po złym przyjęciu gości. Chwilę później Katarzyna Wysocka popisała się asem serwisowym i było jasne, iż pierwszego seta wygra MKS (24:21). Partię zakończyła Agnieszka Kosmatka atakiem w aut.

Trener Matlak chyba starał się wstrząsnąć swoimi zawodniczkami w przerwie, gdyż bardzo dobrze zaczęły drugiego seta. Agnieszka Bednarek popisała się asem, a następnie Milena Sadurek sprytnie oszukała blok tak zwaną „kiwką”. Dąbrowianki szybko się otrząsnęły i wyrównały. Do stanu po 15 set był niezwykle wyrównany. Wtedy trafiła się MKS-owi jedyna w tym spotkaniu chwila słabości. Zespół z Piły wykorzystał błędy gospodyń i dzięki atakowi Bednarek odskoczył na trzypunktowe prowadzenie (15:18). Trener MKS-u wziął czas, by wybić z rytmu przyjezdne, plan udał się w stu procentach. Alena Hendzel zaatakowała w aut, a na serwis weszła Marzena Wilczyńska, która wyprowadziła naszą drużynę na prowadzenie. - Nasza dobra zagrywka była bardzo ważnym elementem w tym spotkaniu. Dzięki niej przeciwnik miał problemy z przyjęciem, a my mogliśmy spokojniej grać - mówiła po meczu, wybrana na najlepszą zawodniczkę, Joanna Szczurek. Podczas zagrywki Wilczyńskiej, to właśnie ta zawodniczka zdobyła 3 punkty, a w całym meczu 15.
Emocje miały dopiero nadejść. W końcówce seta Magdalena Sadowska zaatakowała w aut, co pozwoliło wyjść gościom na prowadzenie (22:23). Szczurek w kolejnej akcji wyrównała, atakując z trudnej pozycji, jednak końcówka seta należała do Wilczyńskiej. Najpierw dzięki jej dwóm atakom dąbrowianki wyszły na prowadzenie (25:24), ale jeszcze tym razem pilanki wybroniły piłkę setową. Chwilę później były już bezradne, po ataku Wilczyńskiej MKS ponownie wyszedł na prowadzenie (27:26), a następnie ta sama zawodniczka popisała się asem serwisowym kończąc partię. - Drugi set był decydujący dla przebiegu spotkania, chyba zachowałyśmy w nim więcej spokoju - cieszyła się po meczu Szczurek.

Trzeci, jak się później okazało ostatni, set był dominacją dąbrowianek, które zaczęły od mocnego uderzenia. Sadowska zdobyła dwa pierwsze punkty, następnie Hendzel zaatakowała w aut, a kolejną akcję zakończyła bohaterka spotkania Szczurek (4:0). Po świetnym początku przyszło lekkie rozluźnienie, co wykorzystały pilanki i doprowadziły do remisu (po 10). Jednak na więcej dzisiejszego popołudnia nie było już je stać. Kolejny punkt zdobyła Szczurek, która brylowała nie tylko w ataku, ale również świetnie zagrała w obronie. Następnie Magdalena Śliwa popisała się asem serwisowym. Co prawda Hendzel odpowiedziała dobrym atakiem, jednak kolejne trzy punkty, w tym dwa z zagrywki, zdobyła Szczurek (15:11). - Nie sądziłyśmy, iż wygramy dziś tak łatwo i zdobędziemy 3 punkty. Co prawda już w Bielsku pokazałyśmy, że jesteśmy w dobrej formie, tam przegrałyśmy dopiero w tie-breaku. Dziś udało się zgarnąć całą pulę. Byłyśmy niezwykle zmobilizowane na to spotkanie, bardzo cieszy nas ta wygrana - mówiła Szczurek.
W końcówce seta dąbrowianki odebrały resztki nadziei przeciwniczkom. Najpierw Małgorzata Lis, a następnie Sadowska zablokowały ataki bezradnych pilanek i zakończyły partię do 19. - Zespół ma chwilę słabości, po wspaniałym styczniu, kiedy to walczyliśmy z najlepszymi drużynami Europy. Przeciwniczki zagrały bardzo dobrze, niewiele mogliśmy w dzisiejszym meczu zrobić - podsumował spotkanie trener Matlak.

Dąbrowianki tracą do trzeciego w tabeli Farmutilu zaledwie dwa punkty. Przypomnijmy, iż w czwartek dzisiejszy rywal MKS-u zmierzy się w Lidze Mistrzyń z włoskim Volley Bergamo.
MKS Dąbrowa Górnicza - Farmutil Piła 3:0 (25:22, 28:26, 25:19)

MKS: Sadowska13, Wysocka 7, Szczurek 15, Strządała 2, Lis 8, Śliwa 2, Tkaczewska 0 oraz Wilczyńska 7.

Farmutil: Kaczorowska 0, Hendzel 12, Bednarek 8, Sadurek 2, Teixiera 6, Kosmatka 13, Maj 0 oraz Kucharska 5, Szczygielska 0, Kasprów 0.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA
titlePłomienny wrzesień

To będzie miesiąc obfity w siatkówkę. W ostatni weekend września dwie sosnowieckie drużyny żeńskiego i męskiego Płomienia zainaugurują rozgrywki. Panie drugiej ligi, panowie trzeciej.

titleIV Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Michała Spisaka

Już 5 września w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się III Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Michała Spisaka. Impreza ta przyciąga młodych muzyków z całego świata. Ubiegły rok należał do instrumentów dętych. W tym roku rywalizować będą młodzi: skrzypkowie, altowioliści i wiolonczeliści.

titleWładysław Siech - najstarszy piłkarz Zagłębia Dąbrowskiego

RKU – to skrót nazwy, który dziś potrafią rozszyfrować tylko starsi panowie, historycy i miłośnicy piłki nożnej z Sosnowca. Oznacza Rejonową Komendę Uzupełnień, czyli instytucję wręczającą przed laty bilety do wojska oraz nazwę klubu piłkarskiego z Sosnowca, który pod tą nazwą istniał krótko, bo zaledwie trzy lata, a mimo to wpisał się na zawsze do historii sosnowieckiej piłki nożnej i historii naszego miasta. Jednym z piłkarzy RKU był Władysław Siech, dziś 90 - letni mieszkaniec Sosnowca.