Spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla MKS-u, który po mocnym otwarciu prowadził już 9:5. Trener gości w tak krótkim odstępie czasu poprosił już o dwie przerwy dla swojego zespołu, ale te nic nie zmieniły. Będzin kontynuował zdobywanie punktów w efektowny sposób. Podwójne i potrójne bloki były ozdobą pierwszej odsłony. To właśnie ten element dał zdecydowane zwycięstwo do 14.
|
REKLAMA
|
Przed pierwszą akcją w drugim secie żółtą kartkę otrzymał libero z Ostrołęki za dyskusje z arbitrem. Ta decyzja nie wpłynęła jednak źle na Pekpol, ponieważ ten walczył o każdy punkt i był bliski wygrania seta. Skuteczne ataki Pawła Pietkiewicza i obrony Damiana Kaniowskiego dały gościom trzy punktową zaliczkę w końcówce (19:22). MKS nie złożył jednak broni i pokazał charakter. Na zagrywkę udał się Damian Miller, posłał dwa asy, Bartosz Dzierżanowski dołożył dwa bloki i Będzin miał piłkę setową. Walka trwała jednak na przewagi, a więcej doświadczenia i dojrzałości wykazali podopieczni Rafała Legienia i wygrali do 26.
W trzeciej odsłonie do stanu 15:15 nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Zarówno MKS jak i Pekpol zdobywali punkty w książkowy sposób, nie popełniając błędów własnych. Dopiero w drugiej fazie seta Ostrołęka odskoczyła na trzy punkty po wykorzystanych kontrach i nie oddała prowadzenia do końca seta.
Kiedy Pekpol myślał o odrobieniu strat i doprowadzeniu do tiebreaka, Będzin zdobywał spokojnie punkty i zwiększał przewagę. Wspaniale funkcjonował „środek” i blok MKS-u, przez co rywale nie byli w stanie wyrównać i wygrać. – Gratuluje chłopakom za dobrą grę i realizację założeń taktycznych. Zrobiliśmy to, co sobie zakładaliśmy i dlatego zwyciężyliśmy – mówił po meczu trener Rafał Legień. – Niestety taki mamy zawód, że nawet w takie dni i podczas sytuacji, jaka towarzyszy nam dzisiaj trzeba wyjść na parkiet i zrobić swoje. Szkoda mi kibiców, którzy licznie przybyli pod halę. Dziękujemy im za wsparcie duchowe i ten awans dedykujemy właśnie im – dodał szkoleniowiec MKS-u.
Niezadowolony z wyniku był Paweł Pietkiewicz, który nie tak dawno reprezentował barwy sosnowieckiego Płomienia razem z obecnym trenerem Będzina. – Oprócz pierwszego seta toczyliśmy wyrównany bój i mogliśmy wygrać. Czego zabrakło? Przede wszystkim konsekwencji w działaniu. Przegraliśmy przez frajerstwo. Nie potrafiliśmy znaleźć sposobu na rywali, a bez pomysłu na grę nie ma mowy o wygranej – powiedział na gorąco przyjmujący Pekpolu.
W niedzielę odbędą się ostatnie spotkania. MKS zagra z Sudetami, zaś Ostrołęka zmierzy się z Poznaniem. – Dam szansę gry pozostałym chłopakom. Możliwe, że nawet ja wejdę na parkiet, aby zapisać się w karcie tego wspaniałego dla nas sezonu – zapewnił Legień.
MKS MOS Interpromex Będzin – Pekpol Ostrołęka
3:1 (14,26,-22,20)
MKS: Zborowski, Syguła, Świechowski, Dzierżanowski, Kantor, Miller, Potera (l) oraz Mędrzyk, Łapuszyński
Pekpol: Pietkiewicz G., Pietkiewicz P., Maron, Rutecki, Szczygielski, Lenc, Kaniowski (l) oraz Białek, Zalewski, Rojek
Sudety Kamienna Góra – AZS UM Poznań
0:3 (-21,-10,-11)
|
REKLAMA
|
Inwestycja czy obciążenie?– Dlaczego Zagłębie się nie rozwija? W innych miastach województwa, które mają porównywalne budżety buduje się obwodnice, drogi, pojawiają się inwestycje. Jako mieszkaniec Zagłębia bardzo im zazdroszczę – twierdzi Mirosław Bubel, kierujący sosnowiecko-dąbrowską podstrefą ekonomiczną.
Czarni halowym mistrzem ZagłębiaPo 7 latach zespół Czarnych Sosnowiec odzyskał miano najlepszej halowej drużyny piłkarskiej w Zagłębiu Dąbrowskim. W finale tegorocznej edycji mistrzostw Czarni pokonali obrońców tytułu sprzed roku - Zagłębie Sosnowiec.
Dikanda w Zamku SieleckimW piątek, 10 lutego br. w Sosnowieckim Centrum Sztuki - Zamek Sielecki odbędzie się koncert folkowego zespołu Dikanda.
Rok obrzędowy w Zagłębiu Dąbrowskim - zwyczaje i tradycje rodzinneMuzeum Zagłębia w Będzinie oraz Gimnazjum nr 6 w Sosnowcu po raz ósmy zapraszają mieszkańców regionu do wzięcia udziału w konkursie „Rok obrzędowy w Zagłębiu Dąbrowskim”.
|
REKLAMA
|