Dzisiaj jest: piątek, 10 września 2010 r.   Imieniny: Bernarda i Sobiesława
22.02.2009, Siatkówka

Bielszczanki rozbiły MKS

Maciej Wasik
Nasze siatkarki zdołały wygrać tylko jednego seta i to z tzw. „drugim garniturem” bielskiego zespołu. Dąbrowianki zupełnie nie radziły sobie z mocną zagrywką Anny Barańskiej i atakami Jolanty Studziennej, która zdobyła 19 punktów i została wybrana najlepszą zawodniczką meczu.

Na pierwszą przerwę techniczną w premierowej odsłonie bielszczanki schodziły z czteropunktowym prowadzeniem (8:4). W późniejszej fazie tego seta obraz gry nie uległ zmianie - na parkiecie dominowały zawodniczki BKS-u. Przy stanie 11:17 trzy razy z rzędu Studzienna zablokowała ataki naszych siatkarek, kolejno Eweliny Sieczki, Magdaleny SadowskiejJoanny Szczurek (11:20). Po takim ciosie dąbrowianki już się nie podniosły i przegrały do 15.
REKLAMA



- Byłyśmy za bardzo spięte, nie pokazałyśmy wszystkich naszych umiejętności. W kolejnych setach tylko momentami nawiązywałyśmy walkę z rywalkami - mówiła po meczu Magdalena Śliwa.

Po przerwie nasze siatkarki zagrały uważniej na przyjęciu i skuteczniej na zagrywce. Najpierw asem serwisowym popisała się Katarzyna Wysocka (5:3), a chwilę później Marzena Wilczyńska (8:5). BKS pokazał jednak, iż nieprzypadkowo nie przegrał jeszcze w tym sezonie (17 wygranych z rzędu). Bielszczanki wywalczyły punkt, a Studzienna będąc na zagrywce doprowadziła do wyrównania (9:9). Zacięta walka trwała do stanu 14:15, kiedy to asem serwisowym popisała się Anna Barańska, a gdy schodziła z zagrywki bielszczanki prowadziły 3 punktami (15:18). BKS nie dał sobie wydrzeć już zwycięstwa w tej partii.

Kibice liczyli się z szybkim 0:3, jednak dąbrowianki zaczęły trzeciego seta od mocnego uderzenia. Dzięki dobrej zagrywce Śliwy i skutecznym atakom Wysockiej nasz zespół wyszedł na sześciopunktowe prowadzenie (6:0). Trener BKS-u, Igor Prielożny zdecydował się na zmiany i wpuścił na parkiet rezerwowe zawodniczki. - Przespałyśmy początek seta, zrobiło się 6:0, dlatego trener zdecydował się na zmiany. Mamy wyrównaną kadrę, dziewczyny, które wychodzą jako zmienniczki mają duże umiejętności, więc walczyły do końca o zwycięstwo. Początek seta zrobił swoje i nie udało się odrobić wyniku, jednak najważniejszy jest końcowy rezultat - wyjaśniła po meczu Barańska. Seta zakończyła piekielnie mocnym atakiem Sieczka (do 16).

Czwarty set od samego początku był niezwykle zacięty. Zawodniczki obu drużyn walczyły na siatce o każdą piłkę. Gdy Wysocka dobrze zaatakowała i wyprowadziła zespół na prowadzenie 10:9, wydawało się, iż dąbrowianki powalczą o zwycięstwo. Niestety, przypomniała o sobie Barańska, która najpierw wyrównała, a następnie dzięki dobrej zagrywce, po której zdobyła aż 4 punkty, wyprowadziła BKS na wysokie prowadzenie (11:16). Dąbrowianki nie zdołały już zniwelować tej przewagi. - BKS zagrał bezbłędnie środkiem. W dwóch pierwszych setach nie mieliśmy nic do powiedzenia. Sądziliśmy, że ten mecz ułoży nam się zdecydowanie lepiej, że powalczymy. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej - podsumował spotkanie trener MKS-u, Waldemar Kawka.

Już jutro o 18.00 dąbrowianki ponownie zmierzą się z BKS-em. Tym razem będzie to pojedynek w ramach Pucharu Polski. - Mamy motywację, by wygrywać wszystko co się da. Na pewno jutro czeka nas zdecydowanie cięższa przeprawa. Jednak szykuje się fajne i ciekawe widowisko - zapowiedziała Barańska.
MKS Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała 1:3 (15:25, 19:25, 25:16, 18:25)

MKS: Wysocka 12 pkt., Sadowska 6, Szczurek 10, Sieczka 9, Lis 3, Śliwa 4, Tkaczewska (l) oraz Wilczyńska 4, Liniarska 3, Strządała 2.

BKS: Barańska 14 pkt., Dziękiewicz 8, Horka 9, Skorupa 3, Studzienna 19, Bamber 7, Sawicka (l) oraz Ciaszkiewicz 2, Okuniewska 3, Kaczmar 0, Gajgał 1.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA
titleSalowe nie ruszyły (się) z miejsca

Wczoraj, mimo pozornej stagnacji i braku decydujących rozstrzygnięć w sprawie okupujących dąbrowski magistrat salowych, miało miejsce kilka przełomowych momentów. Przede wszystkim, głos w sprawie koczujących w Urzędzie Miejskim kobiet, zabrał - konsekwentnie milczący do tej pory - prezydent Zbigniew Podraza.

titlePłomyki grożą podpaleniami!

Żarty się skończyły. Siatkarki WSH Płomień Cabo Steel Sosnowiec wkroczyły w decydującą fazę przygotowań do zbliżającego się wielkimi krokami sezonu drugoligowego 2010/2011. Trener Piotr Augustyn robi wszystko, aby jego „płomienne” siatkarki awansowały i doprowadziły swoją świetną grą do „spalenia” się rywalek… ze wstydu!

titleArchitektura Zagłębia - IX Sesja Zagłębiowska

Sosnowiecka Książnica serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką regionalną, na kolejną edycję Sesji Zagłębiowskiej - Architektura Zagłębia, która odbędzie się w dniach 16-17 września br. w gmachu Biblioteki Głównej przy ul. Zegadłowicza 2/1 w Sosnowcu oraz we wnętrzach Pałacu Dietla przy ul. Żeromskiego 2 w Sosnowcu.

titleWładysław Siech - najstarszy piłkarz Zagłębia Dąbrowskiego

RKU – to skrót nazwy, który dziś potrafią rozszyfrować tylko starsi panowie, historycy i miłośnicy piłki nożnej z Sosnowca. Oznacza Rejonową Komendę Uzupełnień, czyli instytucję wręczającą przed laty bilety do wojska oraz nazwę klubu piłkarskiego z Sosnowca, który pod tą nazwą istniał krótko, bo zaledwie trzy lata, a mimo to wpisał się na zawsze do historii sosnowieckiej piłki nożnej i historii naszego miasta. Jednym z piłkarzy RKU był Władysław Siech, dziś 90 - letni mieszkaniec Sosnowca.