Siatkarki drugoligowego WSH Płomienia Cabo Steel Sosnowiec dokonują rzeczy niewiarygodnych. Gubią punkty z zespołami, z którymi powinny wygrywać w godzinę z prysznicem, by potem nagle ogrywać czołówkę. Sam trener Płomienia Piotr Augustyn głowi się czasami nad tym, co jego podopieczne wyczyniają na boisku. Najważniejsze jest jednak to, że "Płomyki" wciąż nie tracą kontaktu z czubem tabeli, co będzie niezwykle istotne w rundzie rewanżowej.
Wyniki mówią same za siebie. Przegrane z UKS-em Krzanowice (2:3), Silesią Volley (2:3) czy straty punktów z SMS-em 2LO Opole (3:2) oraz MCKiS-em Jaworzno (3:2) sprawiają, że sosnowiczanki, zajmujące aktualnie 4. pozycję w tabeli, muszą wciąż gonić ekipy z "pudła".
Dla odmiany, wygrały ostatnio z ekipami wyżej notowanymi, UKS-em Sokół 43. Katowice (3:2) czy AJD Częstochowianką (3:2) i znów liczą się w walce o najwyższą stawkę. - Sam się czasami zastanawiam, skąd się biorą takie zaskakujące rozstrzygnięcia w meczach mojego zespołu - mówi trener Augustyn. - Po prostu taki już urok kobiet, że ciężko im ustabilizować dobrą dyspozycję. Wydaje mi się, że wynika to jednak przede wszystkim z tego, że dziewczyny bardzo mobilizują się na spotkania z najmocniejszymi rywalkami, a w meczach z drużynami z dołu tabeli przychodzi rozprężenie. Widać to szczególnie w końcówkach setów, kiedy w niewytłumaczalny sposób tracimy punkty seriami w najważniejszych momentach, tradycyjnie popełniamy błędy w przyjęciu, przez co sypie nam się cała gra - dodaje Augustyn.
Wynika z tego, że na najbliższy bój z trzecim zespołem drugiej ligi grupy II, Politechniką Częstochowską siatkarki Płomienia wyjdą naładowane pozytywną energią i pokuszą się o zwycięstwo, tym bardziej, że grają u siebie (początek spotkania w sobotę o 17:00 w hali przy ulicy Żeromskiego). - Został nam jeden, ostatni mecz w tej rundzie - podkreśla Augustyn. - Tak się złożyło, że pierwszą fazę rozgrywek kończymy meczami z bardzo trudnymi przeciwniczkami. Dwa ostatnie tie-breaki z czołowymi drużynami wygraliśmy, co pozwala nam wciąż liczyć się w walce o awans, bo gdybyśmy ponieśli porażki, to byłoby nam bardzo ciężko nawiązać walkę o wejście do I ligi. Inne zespoły z czołówki także gubią punkty, więc musimy ciągle zmniejszać do nich dystans, bo pogubiliśmy punkty w starciach z drużynami, z którymi powinniśmy wygrywać za trzy punkty i bardzo się na tym przejechaliśmy, dlatego musimy być teraz bardzo czujni i nie możemy pozwalać sobie na dekoncentrację. Mam nadzieję, że zwyciężymy, co pozwoli nam na pozostanie wśród najlepszych - dodał szkoleniowiec zespołu z Sosnowca.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.