Wrocławska klątwa przełamana! Siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza pokonały pewnie ekipę Impelu Gwardii Wrocław 3:1 i odpłaciły jej się za poprzedni sezon, kiedy to dwukrotnie zostały przez nią niespodziewanie pokonane.
Od początku tego inauguracyjnego starcia dąbrowianki nie musiały się specjalnie wysilać. Gwardzistki popełniały błąd za błędem w polu zagrywki i w ofensywie, a MKS grał spokojnie, rozkładając równomiernie siły w ataku, gdyż zarówno przyjmujące
Matea Ikić jak i
Joanna Szczurek wbijały po kolei piłki w parkiet z dużą siłą, a nowa Czeszka w dąbrowskim zespole,
Ivana Plchotova popisywała się nieprzyjemnymi serwisami w stronę rywalek. – Jak zwykle grało nam się z Gwardią bardzo trudno, ale mamy wyrównany zespół i ten pierwszy mecz był dla nas bardzo ważny.
Zespół trenera Rafał Błaszczyka gra mądrą siatkówkę i z seta na set mieliśmy coraz trudniej – przekonywał szkoleniowiec MKS-u,
Waldemar Kawka.
Niestety, jak to bywa w przypadku kobiecej siatkówki, zawodniczki z Zagłębia Dąbrowskiego wyszalały się w ataku i nie tylko posyłały piłki w aut, ale także były blokowane przez utalentowane wrocławskie środkowe, występujące także w reprezentacji,
Zuzannę Efimienko i
Maję Tokarską. Nie imponowały także grą obronną i na nic zdała się niesamowita postawa
Małgorzaty Lis w ataku i bloku, bo przede wszystkim przez własne błędy w przyjęciu dąbrowianki zafundowały sobie remis w tym spotkaniu. – Zespół Gwardii to bardzo twardy przeciwnik, który potrafi wychodzić z beznadziejnych opresji – stwierdziła przyjmująca MKS-u,
Elżbieta Skowrońska. – W drugim secie miałyśmy z wrocławiankami spore problemy, ale potem reszta spotkania ułożyła się dla nas szczęśliwie. Cieszę, że mogłam dzisiaj zagrać i pomóc koleżankom, dużo to dla mnie znaczy – dodała Skowrońska.
Problemy w przyjęciu i nieregularna gra w ataku sprawiły, że trener Kawka zdecydował się na zmiany. Na boisko wskoczyły dwie siatkarki,
Izabela Żebrowska i Skowrońska, które wyciągnęły swój zespół z katastrofy, bo dąbrowianki przegrywały już 16:20, ale dzięki niewiarygodnym obronom Skowrońskiej i niesamowitym kończącym atakom Żebrowskiej zdołały wyjść nie tylko na prowadzenie, ale utrzymując dobrą grę we wszystkich elementach i wykorzystując błędy w ataku wrocławianek, skończyły pewnie to spotkanie. – Bardzo się cieszę, że pomogłam zespołowi, ale bez przesady, nie tylko ja sprawiłam, że losy tego spotkania się odwróciły – powiedziała skromnie Żebrowska. – Cieszymy się jednak z tego zwycięstwa, bo słyszałam, że bilans MKS-u w poprzednim sezonie w meczach z Gwardzistkami był niekorzystny. Zwycięstwo dedykujemy Joasi Szczurek, która jutro obchodzi urodziny i mam nadzieję, że postawi nam jakieś ciastko, albo podzieli się tortem, który dzisiaj otrzymała za tytuł najlepszej zawodniczki w poprzednim sezonie – dodała Żebrowska.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.