Dąbrowianki były według znawców siatkówki i statystyków zespołem „do bicia”. MKS nazywano nawet kopciuszkiem, ze względu na pierwszy występ w tych elitarnych rozgrywkach. Każda drużyna z grupy była od dąbrowianek lepsza na papierze. W rzeczywistości wyglądało to nieco inaczej.
MKS z sześciu spotkań w pierwszej fazie wygrał dwa i poniósł cztery porażki.
|
REKLAMA
|
Jedynym zespołem jaki udało się pokonać dąbrowiankom była francuska Miluza. MKS wygrał u siebie 3:0, zaś na wyjeździe 3:1 i dzięki tym rezultatom zajął trzecie miejsce w grupie i awansował do kolejnej rundy. – Będę pamiętać ten mecz do końca życia. Historyczne zwycięstwo w europejskich pucharach i to przed własną publicznością – cieszy się Lis. – W rewanżu też nam się dobrze grało. W mieście rywalek panowała miła atmosfera, wszyscy byli sympatyczni w stosunku do nas. Czułyśmy się jak u siebie – dodaje środkowa. Trudno się nie zgodzić ze słowami zawodniczki MKS-u. W końcu w Miluzie występują dwie polki Dorota Sieradzan i trener Teresa Worek, zaś w mieście jest wielu Polaków.
Po wyjściu z grupy siatkarki z Dąbrowy trafiły na włoski Asystel Novara, który w fazie grupowej rywalizował z Muszynianką Muszyna. Podopieczne Bogdana Serwińskiego pokonały u siebie Włoszki, zaś MKS przed meczem z Asystelem wygrał z Muszynianką. Zakładano więc, że dąbrowianki powinny wygrać z Novarą, która fatalnie spisuje się w swojej lidze. – Przez pierwsze dwa sety ta teoria się nie sprawdzała. Dopiero później zaczęłyśmy lepiej się prezentować i doprowadziłyśmy do tiebreaka. Szkoda, że zabrakło zimnej krwi w końcówce – wyjaśnia środkowa. – W rewanżu Asystel pokazał nam, jakim jest zespołem. Mimo prawie pustych trybun dziewczyny zagrała kapitalnie w każdym elemencie. Nie miałyśmy nawet nic do powiedzenia. Widać, że gra z nożem na gardle przyniosła im pożądany efekt. Mimo tej porażki wydaje mi się, że zagrałyśmy tego dnia tak, jak najlepiej mogłyśmy – dodaje Lis.
Teraz MKS skupi się na spotkaniach w PlusLidze. Jak na razie ekipa z Dąbrowy plasuje się na trzecim miejscu w tabeli. W niedzielę zespół z Zagłębia Dąbrowskiego zmierzy się z liderem z Bielska. – Teraz wszyscy będą wymagać od nas zwycięstw w każdym spotkaniu. Tak się oczywiście nie da, ale postaramy się pokazać z jak najlepszej strony. Gra w Lidze Mistrzyń czegoś nas nauczyła, a to doświadczenie nie pójdzie w las – mówi Małgorzata Lis.
|
REKLAMA
|
Inwestycja czy obciążenie?– Dlaczego Zagłębie się nie rozwija? W innych miastach województwa, które mają porównywalne budżety buduje się obwodnice, drogi, pojawiają się inwestycje. Jako mieszkaniec Zagłębia bardzo im zazdroszczę – twierdzi Mirosław Bubel, kierujący sosnowiecko-dąbrowską podstrefą ekonomiczną.
Czarni halowym mistrzem ZagłębiaPo 7 latach zespół Czarnych Sosnowiec odzyskał miano najlepszej halowej drużyny piłkarskiej w Zagłębiu Dąbrowskim. W finale tegorocznej edycji mistrzostw Czarni pokonali obrońców tytułu sprzed roku - Zagłębie Sosnowiec.
Dikanda w Zamku SieleckimW piątek, 10 lutego br. w Sosnowieckim Centrum Sztuki - Zamek Sielecki odbędzie się koncert folkowego zespołu Dikanda.
Rok obrzędowy w Zagłębiu Dąbrowskim - zwyczaje i tradycje rodzinneMuzeum Zagłębia w Będzinie oraz Gimnazjum nr 6 w Sosnowcu po raz ósmy zapraszają mieszkańców regionu do wzięcia udziału w konkursie „Rok obrzędowy w Zagłębiu Dąbrowskim”.
|
REKLAMA
|