W dzisiejszym starciu siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza pokonały włoski Chateau d'Ax Urbino Volley 3:2 i zajęły drugie miejsce w towarzyskim turnieju Tauron Volley Cup 2010.
Włoszki od pierwszych piłek tego spotkania z punktu na punkt rozpędzały się niczym słynny motocyklowy mistrz świata Valentino Rossi, pochodzący z tej samej miejscowości co dzisiejszy rywal dąbrowianek. Posiadająca nie tylko nieprzeciętne walory siatkarskie, ale i kobiece,
Valdone Petrauskaite była nie do zatrzymania w ataku, a MKS nie miał zbyt wiele atutów, gdyż tak równo i pewnie nie grały już jak wczoraj
Matea Ikić i
Agata Pura. Piąty zespół włoskiej ekstraklasy z poprzedniego sezonu natychmiast wykorzystywał każdy błąd dąbrowianek.
Włoszki zbyt szybko jednak uwierzyły, że rozprawią się z dumą siatkarskiego Zagłębia Dąbrowskiego i zaczęły popełniać błędy, a dąbrowianki poprawiły skuteczność akcji ofensywnych oraz popędziły rywalki kąśliwymi zagrywkami. Dodatkowym bodźcem do lepszej gry naszych siatkarek były niesamowite obrony Ikić i
Krystyny Strasz, która „fruwała” po parkiecie od siatki aż do kwadratu dla rezerwowych. Świetnie do gry wprowadziły się
Izabela Żebrowska i
Natalia Kurnikowska, które posyłały mocne zbicia we włoską część boiska i o tym kto zajmie drugie miejsce, zadecydował tie-break. – To byłoby dziwne, gdybyśmy były teraz w wysokiej formie – stwierdziła tymczasowa kapitan MKS-u,
Marta Haładyn. – Bycie kapitanem to czysta przyjemność, gdy dziewczyny grają coraz lepiej.
Ostatnia partia była tak emocjonująca, że tablica wyników i syrena w hali tego nie wytrzymały i przez kilkanaście sekund było głośno, a mecz został dokończony z „martwym” ekranem wynikowym. Tę elektryzującą końcówkę meczu lepiej wytrzymały jednak gospodynie i dzięki atomowym atakom
Elżbiety Skowrońskiej, świetnym zagrywkom Kurnikowskiej oraz skutecznym blokom sięgnęły po zwycięstwo. – Jaka tam ciężka ręka podczas zagrywek – śmiała się najlepsza zagrywająca turnieju, Kurnikowska. – Po prostu bardzo dużo pracuję nad tym elementem i zaczyna mi to coraz lepiej wychodzić. Zajęłyśmy co prawda drugie miejsce, ale jestem bardzo zadowolona z naszej postawy, tym bardziej, że jeszcze nie pokazałyśmy maksimum naszych możliwości. Muszę wciąż pracować nad obroną, bo była kiepska w moim wykonaniu, ale przed nami jeszcze dużo gry w turniejach i sparingach, więc każda z nas ma kiedy szlifować formę.
W drugim dzisiejszym spotkaniu Avtodor-Metar Chelyabinsk pokonał Niemki z Vfb Suhl 3:1 (19:25, 25:21, 25:15, 25:14).
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.