Przed siatkarkami MKS-u Dąbrowa Górnicza, występującymi w Plus Lidze Kobiet, decydująca faza rundy zasadniczej. Do jej końca pozostały im już tylko 3 kolejki. Dąbrowianki czekają teraz ciężkie boje, które
dadzą wszystkim w Dąbrowie Górniczej odpowiedź na to, czy przystąpią do play-offów z wysokiego, trzeciego miejsca.
Podopieczne Waldemara Kawki, podbudowane ostatnim zwycięstwem z wicemistrzyniami Polski Farmutilem Piła (3:0), na pewno zrobią wszystko, żeby pokonać w meczu 16. kolejki borykającą się z problemami kadrowymi i finansowymi Calisię Kalisz. Przed własną publicznością MKS pokonał już w I rundzie kaliszanki 3:2, jednak teraz dąbrowski zespół nie może sobie pozwolić na stratę nawet jednego punktu.
W ubiegłym sezonie kaliszanki walczyły o najwyższą stawkę i zakończyły sezon z brązowym medalem, pokonując w małym finale ekipę BKS-u Aluprof Bielsko- Biała. W sezonie 2008/2009 ich sytuacja jest tragiczna. Po odejściu z Kalisza trenera Igora Prielożnego oraz takich gwiazd jak: Anna Barańska, Eleonora Dziękiewicz, Agata Sawicka i Helena Horka, zespół Calisii przestał istnieć na ligowych arenach. Rozbitą kaliską ekipę starają się ciągnąć w górę zawodniczki Anita Chojnacka i Anna Woźniakowska, ale dobra gra tych dwóch siatkarek to za mało jeśli myśli się o spokojnym bycie w Plus Lidze. Kaliszanki zajmują ostatnie miejsce w tabeli, ale ich strata do pozostałych zespołów z wyższych miejsc jest niewielka, więc przed własną publicznością za wszelką cenę będą chciały wygrać z dąbrowskim MKS-em.
W zdecydowanie lepszej sytuacji jest MKS. Wciąż jeszcze w Dąbrowie nie słabnie radość po wspaniałym zwycięstwie dąbrowianek we własnej hali z Farmutilem Piła. Teraz przed zawodniczkami z naszego regionu decydujące boje. Najpierw zagrają z Calisią, potem u siebie z BKS-em Aluprof Bielsko-Biała (22.02.) i w ostatniej kolejce z Gwardią Impel Wrocław (1.03.). Kapitan MKS-u Magdalena Śliwa doskonale zdaje sobie sprawę, jak ciężkie zadanie czeka jej ekipę. - Wygrana z Farmutilem była dużym osiągnięciem i przybliżyła nas do czołówki - przekonuje rozgrywająca dąbrowskiej ekipy. - Mamy jeszcze trzy mecze do rozegrania i ze spokojem przygotowujemy się do końcówki rundy zasadniczej. Punkty, które straciłyśmy na początku sezonu teraz dają się nam we znaki. Niestety, to czy zajmiemy trzecią lokatę nie zależy już tylko od nas. Potknąć się muszą jeszcze Farmutil i Centrostal Bydgoszcz.
Spotkanie w Kaliszu rozpocznie się o nietypowej godzinie - 14:45 w niedzielę.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.