To nie był udany weekend zarówno dla występujących w PlusLidze Kobiet zawodniczek Tauron MKS, jak i siatkarzy UKS Kazimierz Płomień. Dąbrowianki tylko z jednym punktem wróciły z Bydgoszczy, a sosnowiczanie w trzech setach polegli w Bielsku-Białej.
Zwycięstwo siatkarek Centrostalu Bydgoszcz odniesione nad ekipą Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza pozwoliło im wyprzedzić nasz zespół w tabeli. Spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku, jednak trener MKS-u,
Waldemar Kawka sprawcami porażki okrzyknął sędziów, którzy, jego zdaniem, skrzywdzili dąbrowianki w decydującym momencie meczu.
Pretensje do arbitrów miał także
Adam Pachołek, szkoleniowiec UKS Kazimierz Płomień. Sosnowiczanie ulegli wczoraj liderowi tabeli, BBTS Włókniarz Bielsko-Biała.
– Po pierwszym przegranym secie, moi zawodnicy zmobilizowali się i w następnej partii rządzili na parkiecie. Prowadziliśmy już 24:21, jednak to nie wystarczyło. Popełniliśmy masę błędów, a do tego, gdy udało nam się powodzeniem zakończyć akcję, sędziowie zadecydowali inaczej – powiedział szkoleniowiec. – W ostatniej odsłonie podłamaliśmy się i zakończyła się ona pogromem – dodał.
W miniony weekend punktów nie zdobyli także siatkarze MKS MOS Interpromex Będzin. Jednak nie przez porażkę, ale pauzę, która została dla nich przewidziana w harmonogramie rozgrywek.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.