Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania w zespole Dąbrowy doszło do nerwówki. Katarzyna Gajgał podczas rozgrzewki doznała urazu stopy i nie mogła wystąpić w meczu. – Odbijałam piłkę i zderzyłam się z jedną z koleżanek. Teraz muszę jechać do szpitala na zdjęcie i dopiero wtedy dowiem się co tak naprawdę się stało – mówi środkowa. Za reprezentantkę Polski na parkiecie pojawiła się Małgorzata Lis.
|
reklama
|
Zmiany można było zauważyć również w zespole BKS-u. Słabo spisującą się ostatnio libero - Agatę Sawicką zmieniła Mariola Wojtowicz, która rozegrała kapitalny mecz – głównie w obronie – za co została nagrodzona statuetką MVP.
Pierwszy set był wyrównany tylko przez pierwsze kilka piłek. W kolejnych akcjach MKS nie potrafił skończyć pierwszego ataku, co dało możliwość kontry gospodyniom dzisiejszego meczu. Jak na klasowy zespół przystało, BKS nie zmarnował okazji i raz po raz punktował drużynę z Dąbrowy. Trener Waldemar Kawka próbował ratować wynik zmieniając m.in. Magdalenę Śliwę i Ewelinę Sieczkę, ale na nic się to zdało.
W kolejnej partii Dąbrowa zagrała już w innym składzie m.in. z Agatą Karczmarzewską-Purą (za Magdalenę Sadowską) i Katarzyną Walawender (za Joannę Szczurek). Niestety nawet roszady w zespole nie były w stanie zmienić przebiegu meczu. Bielsko wzmocniło zagrywkę, wspaniale ustawiało blok, zaś w obronie szalała Mariola Wojtowicz, która „wyciągała” bardzo ważne piłki. W ataku bezbłędne były natomiast Helena Horka oraz Karolina Ciaszkiewicz. Podobnie było w trzecim secie. Bielszczankom wychodziło naprawdę wszystko. BKS prezentował się kapitalnie, tak samo jak MKS w spotkaniu przeciwko Muszynie. Przy stanie 15:10 na zagrywce pojawiła się Ania Barańska, która mówiąc krótko zmiotła rywalki z parkietu serwisem z wyskoku. Przy wyniku 23:10 tak naprawdę nic nie mogły zrobić Dąbrowianki i przegrały seta do 11.
- BKS miał dzisiaj tzw. „dzień konia”. Wychodziło im naprawdę wszystko przez co nie byłyśmy wstanie im się przeciwstawić. Od samego początku „rzuciły się” na nas i nie dały nam rozwinąć skrzydeł. W każdym elemencie górowały i stąd taki wynik. Zlały nas i trzeba to przyjąć z pokorą – mówi Małgorzata Lis.
Podobnego zdania była rozgrywająca Magdalena Śliwa. – Linia przyjęcia Bielska była dzisiaj nie do ruszenia. Odbierały zagrywkę serwowaną w każdy sektor boiska. Do tego szczelny blok i mocny atak i po sprawie. Momentami wyglądało to jak walenie głową w mur. Miałyśmy kontry, ale niestety nic nie wchodziło. Był to brzydki mecz w naszym wykonaniu i jest mi z tym źle, bo nie tak sobie to wyobrażałyśmy – mówi Śliwa.
Czy to nie jest tak, że MKS wygrywając w środę z Muszyną czuł się pewny przed dzisiejszą rywalizacją? – Nic z tych rzeczy. Chciałyśmy po prostu zagrać na luzie tak jak z Muszynianką, ale po prostu nie dałyśmy rady. Bielsko zaprezentowało sie dzisiaj w innym ustawieniu i pokazało, że jest to optymalne i najmocniejsze zestawienie. Zimny prysznic się z pewnością przyda i przyniesie efekty w najbliższych kolejkach – tłumaczy rozgrywająca.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - MKS Dąbrowa Górnicza
3:0 (14,15,11)
BKS: Barańska, Dziękiewicz, Ciaszkiewicz, Horka, Skorupa, Studzienna, Wojtowicz (l) oraz Kaczmar
MKS: Liniarska, Sadowska, Szczurek, Sieczka, Lis, Śliwa, Tkaczewska (l) oraz Pura, Walawender, Haładyn
|
reklama
|
Wysokość składki na rzecz GZMWiceprezydent sprostował informacje pojawiające się w ostatnich dniach w internecie na temat wysokości składki członkowskiej na rzecz GZM.
Brąz dla zawodników TMSPodczas rozegranych na planszach katowickiego AWF-u Mistrzostw Polski seniorów w szabli, brązowe medale w turnieju drużynowym wywalczyli zawodnicy TMS Zagłębie Sosnowiec.
Sosnowiec PoetówW piątek 25 maja o godz. 18:00 Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza do auli przy ul. Kościelnej 11 na panel dyskusyjny pt.: „Uwierzytelnić swą nieprzynależność”.
Program VIII Sosnowieckich Dni LiteraturyW programie przygotowanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Sosnowcu znajdują się różnorodne propozycje.
|
reklama
|