Dzisiaj jest: środa, 8 lutego 2012 r.   Imieniny: Jana i Piotra
30.04.2010, Siatkówka

Tego jeszcze nie grali

MG/sosnowiec.info.pl

Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3 - tak można krótko i spokojnie opisać jednym zdaniem to, co stało się dzisiaj w Muszynie. Dąbrowa miała piłki meczowe w górze, ale nie wykorzystała szansy i przegrała z Musznianką Muszyna w pierwszym meczu fazy play-off.

 

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego otwarcia gospodyń. Błędy w przyjęciu Dąbrowy, blok Muszyny i wykorzystane kontry dały prowadzenie 4:0. MKS nie przestraszył się tego wyniku i wziął się do roboty pokazując, że nawet taka strata jest do odrobienia. Wyrównana walka toczyła się do stanu 10:10, następnie drugi bieg włączyły siatkarki z Dąbrowy Górniczej. Kąśliwe zagrywki Magdaleny Śliwy oraz Eweliny Sieczki, wspaniałe ataki Joanne Szczurek i bloki Katarzyny Gajgał dały przyjezdnym prowadzenie 20:15.

REKLAMA
Muszyna wyglądała na rozbitą i nie znała sposobu na rozpędzony MKS. Trener Bogdan Serwiński wrzeszczał na swoje podopieczne, aby pobudzić je do walki, jednak nic to nie zmieniło i Dąbrowa wygrała do 20.

 

Drugi set stał na o wiele wyższym poziomie niż pierwsza odsłona. Poprawa gry spowodowana była przede wszystkim tym, że obudziły się gospodynie. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły jeszcze dąbrowianki 8:5, ale później do słowa doszła Muszyna i wyrównała wynik. Walka punkt za punkt trwała do samego końca seta. Trener Serwiński wprowadził na parkiet Sylwie Pycie i Annę Witczak, które wniosły trochę ożywienia, jednak Dąbrowa grała spokojnie i wykorzystywała swoje szanse na zdobycie punktów. Kapitalną zmianę w końcówce dała Magdalena Sadowska i Marta Haładyn. Rewelacyjnie broniła Krystyna Strasz, a w ataku nie do zatrzymania była Joanna Szczurek. Gospodynie rozkładały bezradnie ręce, ponieważ nie wiedziały, co mają zrobić, aby przechylić szalę na swoją stronę.

 

W trzecim secie zespół MKS-u przeszedł sam siebie. Początek partii wyglądał znakomicie. Dąbrowa kapitalnie broniła i atakowała jak w poprzednich partiach. Muszyna nadal popełniała błędy, a podopieczne Waldemara Kawki dokładały kolejną cegiełkę na swoje konto i wygrywały już 19:14. Wydawało się, że wynik jest już przesądzony, ale niestety MKS pokazał, jak można roztrwonić taki dobry wynik i pozwolił Muszynie na dojście do remisu, a nawet wyjściu na prowadzenie 24:23! Muszynianka poczuła, że może wygrać i robiła wszystko, żeby to zrobić. Bardzo dobrze zagrała wprowadzona w końcówce Elżbieta Skowrońska. Dąbrowa miała swoje piłki meczowe w górze, ale popełniała katastrofalne błędy m.in. w dograniu do siatki czy kończeniu przechodzących piłek. To zemściło się na dąbrowskim zespole przy stanie 30:29 dla Muszyny. Aleksandra Jagieło zaserwowała asa i było pewne, że przed kibicami conajmniej jeden set do zobaczenia.

 

Muszyna po takiej wygranej wyglądała jakby ktoś naładował ją prądem i szybko objęła prowadzenie 4:0. Trener Kawka poprosił o czas, co przyniosło dobry skutek, ponieważ MKS wyrównał na 4:4. To jednak wszystko, na co było stać dąbrowianki w tej partii. Muszynianka zaczęła grać tak jak wcześniej siatkarki z Zagłębia Dąbrowskiego i zwiększała przewagę. Szkoleniowiec MKS-u wprowadził na parkiet rezerwowe i dał odpocząć podstawowym zawodniczkom. Zmienniczki nic jednak nie wskurały i Muszynianka wygrała partie do 19.

 

W piątym secie gospodynie przywitały nasz zespół „na dzień dobry” trzema punktowymi blokami. Trener Kawka poprosił o czas, który przyniósł poprawę gry, ale tylko na chwilę, ponieważ po wyrównaniu Dąbrowa znowu popełniała błędy. Piłki z cyklu „do nikogo” rzucała Magdalena Śliwa, zagrywek nie przyjmowała Strasz i Muszyna prowadziła już 13:9. Na zagrywce pojawiła się wtedy Szczurek i postraszyła rywalki, co przełożyło się na odrobienie strat na 13:13. Następnie Aleksandra Liniarska zablokowała na prawym skrzydle Jagieło i MKS miał piłkę meczową. Niestety po raz kolejny Dąbrowa pokazała jak łatwo przegrać mecz i niewykorzystany atak zemścił się kontrą i skutecznym atakiem najlepszej zawodniczki meczu – Aleksandry Jagieło, która w całym spotkaniu zdobyła 24 punkty.

 

Drugi mecz odbędzie się w sobotę o godz. 17:00.

źródło: Polsat Sport

Muszynianka Muszyna – Enion Energia MKS Dąbrowa Górnicza

3:2 (-20,-25,29,21,14)

 

Muszyna: Jagieło, Solipiwko, Mirek, Bednarek-Kasza, Bełcik, Pykosz, Zenik (l) oraz Śrutowska, Pycia Witczak, Skowrońska

 

MKS: Śliwa, Pura, Gajgał, Liniarska, Szczurek, Sieczka, Strasz (l) oraz Haładyn, Sadowska, Lis, Walawender

KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

REKLAMA
titleInwestycja czy obciążenie?

– Dlaczego Zagłębie się nie rozwija? W innych miastach województwa, które mają porównywalne budżety buduje się obwodnice, drogi, pojawiają się inwestycje. Jako mieszkaniec Zagłębia bardzo im zazdroszczę – twierdzi Mirosław Bubel, kierujący sosnowiecko-dąbrowską podstrefą ekonomiczną.

titleCzarni halowym mistrzem Zagłębia

Po 7 latach zespół Czarnych Sosnowiec odzyskał miano najlepszej halowej drużyny piłkarskiej w Zagłębiu Dąbrowskim. W finale tegorocznej edycji mistrzostw Czarni pokonali obrońców tytułu sprzed roku - Zagłębie Sosnowiec.

REKLAMA