Nie tak kibice dąbrowskich siatkarek wyobrażali sobie występ MKS-u w niedzielny wieczór. Po wczorajszym wygranym boju z Centrostalem (3:1) wszyscy zgromadzeni w hali „Centrum” liczyli, że dzisiaj znów uda się podopiecznym Waldemara Kawki wygrać i tym samym wyrównać stan rywalizacji. Niestety marzenia o piątym meczu w Bydgoszczy i awansie do półfinału „prysnęły” jak mydlana bańka. Dąbrowianki przegrały 0:3 i to przyjezdne cieszyły się z awansu do czołowej czwórki. Zawodniczkom z naszego regionu przyjdzie zmierzyć się o miejsca 5.-8. z ekipą AZS-u Białystok.
Siatkarki MKS-u znów miały olbrzymie problemy z zagrywką rywalek. Brylowały w tym elemencie
Joanna Kuligowska i
Monika Naczk.
W szeregach MKS-u szwankował również atak z krótkiej. Choć
Joanna Staniucha Szczurek,
Katarzyna Wysocka robiły wszystko w ataku, aby odrabiać straty w poszczególnych setach, to na niewiele się to zdało. Nie pomogły również kąśliwe zagrywki
Marzeny Wilczyńskiej. Centrostal w każdym secie odskakiwał na kilka punktów. Spotkanie zakończyło się po niespełna 80 minutach i niestety podopieczne Waldemara Kawki, tak jak przed rokiem, mogą co najwyżej zająć 5. miejsce.
Decydującym momentem tej ćwierćfinałowej rywalizacji były na pewno dwie przegrane w Bydgoszczy. W Dąbrowie MKS grał z nożem na gardle, a bydgoszczanki potrzebowały tylko jednego zwycięstwa i zrealizowały swoje założenie w 100 procentach. Kto wie, jakby potoczyła się ta rywalizacja, gdyby dąbrowianki wygrały chociaż jedno wyjazdowe spotkanie. Podopieczne
Waldemara Kawki muszą się szybko pozbierać po klęsce i udowodnić swoją wartość w meczach z AZS-em, żeby powtórzyć chociaż dobry wynik z sezonu 2007/2008.
Szkoleniowiec MKS-u Waldemar Kawka był pod wrażeniem gry rywalek. - Zazdroszczę trenerowi Piotrowi Makowskiemu takiego zespołu. Centrostal pokazał silny charakter i duże umiejętności - mówił zawiedziony Kawka. - Moja ekipa popełniała stare błędy z rundy zasadniczej i znów przegraliśmy mecz w niewytłumaczalny sposób. Liczyliśmy na walkę o miejsca w czołowej czwórce, ale zawiedliśmy oczekiwania kibiców. Nie załamujemy się jednak i skupimy się teraz na walce o 5. miejsce, choć po takiej przegranej ciężko będzie się zmobilizować.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.