Nie tak wyobrażały sobie siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza pierwszą odsłonę boju ćwierćfinałowego Plus Ligi Kobiet. Dąbrowianki uległy 1:3 Centrostalowi Bydgoszcz i jeśli w poniedziałek nie uda im się wyrównać stanu rywalizacji, to w Dąbrowie będą grały już z „nożem na gardle”, ponieważ rywalizacja toczy się tylko do trzech zwycięstw.
Pierwsza partia nie zapowiadała niepowodzenia w tym spotkaniu. Dąbrowianki za sprawą zagrywek
Magdaleny Śliwy i zabójczych ataków z kontry
Magdaleny Sadowskiej (zdobyła aż 23 punkty w całym meczu) wygrały pierwszego - i jak się potem niestety okazało - jedynego seta. Potem było już tylko gorzej. MKS nie radził sobie z kąśliwymi zagrywkami
Moniki Smak i
Moniki Naczk.
Ta ostatnia dała się we znaki zawodniczkom z naszego regionu także doskonałym blokiem. W ataku szalała
Tatiana Hardzeyeva, która zdobyła w tym spotkaniu aż 17 punktów i zasłużenie odebrała statuetkę bohaterki meczu. Sytuację próbowały jeszcze ratować
Joanna Staniucha-Szczurek i
Beata Strządała, ale ich ataki nie wystarczyły.
Jeśli podopieczne
Waldemara Kawki marzą o zrealizowaniu planu minimum i wywiezieniu z Bydgoszczy jednego zwycięstwa, to koniecznie muszą poprawić przyjęcie, bo grając na skuteczności 37% w odbiorze wygranie meczu na tym poziomie graniczy z cudem.
Drugie spotkanie pomiędzy Centrostalem a MKS-em rozpocznie się w poniedziałek o godz. 18. Mecz będzie transmitowany przez Polsat Sport.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.