Kibice siatkarzy MKS MOS Będzin wciąż nie mogą się otrząsnąć po katastrofie, jaka wydarzyła się w sobotę w meczu z MCKiS Energetyk Jaworzno. Wydawało się, że MKS mając takich zawodników w składzie jak Rafał Legień czy Piotr Gabrych nie mają prawa przegrać w play-offach. Będzinianie radzili sobie w rundzie zasadniczej bez problemu z Energetykiem, ale w decydującej rundzie czarny scenariusz sprawdził się i to jaworznianie cieszyli się z utrzymania.
Szkoleniowiec będzińskiej ekip wciąż nie może otrząsnąć się po tym, co jego zespół zaprezentował w decydującym meczu w Jaworznie. - Spodziewałem się zdecydowanie więcej po tej drużynie i spadek to dla mnie wielkie rozczarowanie - mówi przygnębiony
Albert Semeniuk.
- Młodzi gracze nie wytrzymali wojny nerwów. Liczyłem na to, że bardziej doświadczeni zawodnicy wezmą ciężar odpowiedzialności na swoje barki, ale zawiedli mnie. Trzej zawodnicy z przeszłością ekstraklasową to za mało, żeby dać sobie radę na poziomie pierwszoligowym. Dziesięciu graczy to młokosy i wcześniej nie występowali w pierwszej lidze. MCKiS Energetyk ma w składzie wielu siatkarzy, którzy już grali na tym poziomie i było to widać w tej rywalizacji. O naszym spadku zadecydowały jednak nie mecze z Jaworznem, ale głupie przegrane z Hajnówką i AZS-em Nysa. Mogliśmy spokojnie wywalczyć utrzymanie na kilka kolejek przed końcem rundy zasadniczej, ale narobiliśmy sobie niepotrzebnych kłopotów i stało się najgorsze - przyznaje szkoleniowiec.
Po fatalnym występie w klubie jeszcze nie „poleciały głowy”. - Nie było na razie spotkania z zarządem i nie zapadły żadne decyzje - wyznaje Semeniuk. - W przyszłym tygodniu powinno się wszystko rozstrzygnąć, bo w poniedziałek będę rozmawiał z zarządem klubu i wtedy dowiemy się, co dalej będzie z siatkówką w Będzinie.
Stanowisko zarządu klubu odnośnie konsekwencji po spadku nie jest znane. Próby skontaktowania się z prezesem
Edmundem Mikołajczykiem nie przyniosły efektu, gdyż wyłączył telefon.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
04. Gość - A taki jeden...
77.252.72.* | 09:25, 25.03.2009
Muszę coś napisać bo krew mnie zalewa. Byłem w sobotę na meczu w Jaworznie. Była tam też grupka kibicow z Będzina i zjawił się też radny z Będzina Pan Seremak /chyba nie przekręciłem nazwiska/ Przyznać muszę że z bólem serca ,ale z godnością i klasą kibice i ja przyjęliśmy porażkę siatkarzy . Nie byłon przekleństw i wyzwisk kierowanych do siatkarzy.. Natomiast to co zaprezentował Pan radny zaprzecza wszelkim zasadą dobrego wychowania i logiki. Dość że przez cały mecz ta KANALIA głośno dopingowała siatkarzy z Jaworzna to po meczu zachowywał się tak jakby trafił co najmniej szóstkę w Totka !! Wręcz skakał z radości .. Nie obyło się też bez licznych telefonów gdzie głośno manifestował radość z porażki siatkarzy z własnego miasta!! Może więc choć w dwóch słowach wyjaśni nam kibicom co miało znaczyć to jego zachowanie i czym go wytłumaczyć ? Jestem pewien że przynajmniej ta garsta kibiców która widziała w sobotę to co ja będzie wiedziała no kogo NIE głosować w następnych wyborach , a wierdzą t,ą podzieli się z rodziną i sąsiadami . Wstyd i hańba Panie wielce radny Miasta Będzina !!
85.14.94.* | 12:35, 24.03.2009
Dokładnie, tam przynajmniej chłopcy walczą, bo nie są zepsuci przez pieniądze jak ci gwiazdorzy wielcy z Będzinia. Rafał wracaj do Płomienia!
195.245.68.* | 08:31, 24.03.2009
Z wyjatkiem Legienia ta druzyna była żałosna - żadnej motywacji, zero serca do walki, nic z siebie nie dawali, grali jak im się chciało, a na domiar złego jakiś szczaw na wystawieniu grał co nawet przy trzepaku byłby najsłabszy. Dobrze, ze spadli, moze teraz ktoś sobie przypomni o wskrzeszeniu Płomienia. Lepiej chodzić na 3 ligę gdzie chłopaki mają serce do gry. Ale wiadomo, że będzin nigdy sosnowieckiej siatkówce nie dorówna, najlepiej aby Rafał i Piotr przeszli do Płomienia i tam uczyli chłopaków doświadczenia, a nie w jakimś będzinie...
79.163.238.* | 21:09, 23.03.2009
dajcie znać jak się dodzwonicie.